Lil Masti pokazuje stare zdjęcia i żali się, że nie schudła po TYGODNIU diety: "WAGA STOI. Nic się nie ruszyło"
Niedawno Lil Masti rozpoczęła walkę o powrót do formy sprzed ciąży. Teraz zabrała głos, twierdząc, że mimo odstawienia słodyczy nie chudnie. Mama Arii i Hektora się jednak nie poddaje.
W marcu rodzina Lil Masti się powiększyła. Wszak influencerka po raz drugi została mamą. Tym razem powitała na świecie chłopca - Hektora. Rodzicielka prawie trzyletniej Arii, która miesiącami robiła kontent ciążowy, niezwłocznie podzieliła się wesołą nowiną w mediach społecznościowych. Influencerka nie tylko pokazała zdjęcia noworodka i ze szczegółami opowiedziała o porodzie, ale i opublikowała film ukazujący moment przyjścia jej pociechy na świat.
Zobacz: Lil Masti udostępniła NAGRANIE Z PORODU siłami natury: "Czuję GŁÓWKĘ Hektora, jest blisko" (ZDJĘCIA)
Lil Masti żałuje bycia Seksmasterką?
Lil Masti wzięła się za siebie po połogu
Aktualnie "emerytowana" Seksmasterka na bieżąco relacjonuje powrót do formy sprzed ciąży. 36-latka wzięła się za siebie tuż po zakończeniu połogu.
Zobacz też: Lil Masti pokazała się PO POŁOGU, pozując w samej BIELIŹNIE: "Nigdy nie myślałam, że będę tak wyglądać"
Li Masti nie może schudnąć po ciąży. Dodała nowe wideo
Aniela zaczęła od zdrowej diety. Po tygodniu wróciła do obserwatorów z pierwszymi wnioskami. Okazuje się, że zrzucenie dodatkowych kilogramów po wydaniu na świat dziecka jest trudniejsze, niż zakładała.
Pierwszy tydzień zdrowego odżywiania i niejedzenia słodyczy. W zasadzie słodyczy nie jem już od dwóch tygodni. Update jest taki, że waga mi stoi. Nic się nie ruszyło - zaczęła w opublikowanym na TikToku filmie.
Celebrytka zaznaczyła, że nie spodziewała się cudów, jednak jest przyzwyczajona do tego, że przed laty jej ciało błyskawicznie reagowało na wszelakiej maści diety.
(...) Mój organizm zawsze był taki, że jakiekolwiek zmiany wprowadzałam, to mi leciały dwa kilogramy w pierwszy tydzień. Ja wiem, że to woda spadała, ale coś tam spadało i to było motywujące. Natomiast teraz nic się nie ruszyło.
Wyznała, że po urodzeniu syna ma inne podejście niż wtedy, gdy na świecie pojawiła się jej córka. Pracę nad sylwetką postanowiła w związku z tym zacząć jak najwcześniej.
Po pierwszej ciąży nie przeżywałam tak swojej wagi tak wcześnie po porodzie, bo to wszystko było nowe. (...) Teraz, po drugiej ciąży, klapki z oczu są zdjęte i widzę, co się dzieje. (...) Bardziej przeżywam tę wagę i to ze względów takich, że ja wyglądałam większość życia tak - powiedziała, pokazując archiwalne zdjęcia, na których ma kaloryfer.
Ta waga zawsze była niska, sylwetka filigranowa, wysportowana. Jest to dla mnie duża zmiana - kontynuowała, dodając, że nie chce do końca życia wyglądać tak, jak wygląda teraz.
Ja jestem bardzo otwarta na zmiany, lubię zmiany, więc mam do siebie bardzo dużą wyrozumiałość, mam wdzięczność dla swojego ciała, że urodziło dwójkę ludzi. To nie znaczy, że nic nie chcę zmienić i chcę tak wyglądać do końca życia. Jeżeli ja wiem, że mogę wyglądać jak żyleta, jest to dla mnie do zrobienia, to nie będę nic z tym nie robiła - skwitowała.
Trzymacie za nią kciuki?