Agnieszka Woźniak-Starak minęła się z Dodą na scenie w Opolu i SKOMENTOWAŁA jej występ
Konflikt Agnieszki Woźniak-Starak i Dody trwa od ponad dekady. W czwartek wokalistka i prezenterka minęły się na scenie w Opolu, a gospodyni wydarzenia niespodziewanie skomplementowała występ Rabczewskiej.
Powiedzieć, że Agnieszka Woźniak-Starak i Doda nie pałają do siebie sympatią, to jak nic nie powiedzieć. Ich konflikt trwa od ponad dekady, a wszystko zaczęło się od programu "Na językach", gdzie wyemitowano materiał na temat ojca wokalistki i ujawniono, że Rabczewski ma nieślubną córkę. Nieco później, w 2014 roku, obie panie spotkały się na afterparty po gali "Niegrzeczni" w Chorzowie, gdzie doszło do starcia w toalecie. Dziennikarka oskarżyła swoją nemezis o pobicie, co skończyło się sprawą w sądzie.
Doda o słynnej szarpaninie w toalecie z Agnieszką Szulim: "Powiedziała mi: "Z TWOIMI RODZICAMI TO DOPIERO POCZĄTEK"
Agnieszka Woźniak-Starak po występie Dody
W czwartek Doda zainaugurowała pierwszy dzień 63. Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu, a na scenie minęła się z prowadzącą koncert Agnieszką Woźniak-Starak. Prezenterka przywitała się z publicznością, wymieniła zwyczajowe uprzejmości ze współgospodarzem i niespodziewanie skomplementowała występ Rabczewskiej.
To było piękne wykonanie - stwierdziła.
Przy okazji festiwalu w Opolu Agnieszka Woźniak-Starak udzieliła także kilku wywiadów, podczas których, jak nietrudno się domyślić, nie zabrakło tematu Dody. Podczas rozmowy z reporterką "Faktu" prezenterka przyznała, że emocje sprzed lat nie są już tak intensywne.
Już chyba te emocje minęły dawno. Zawsze powtarzam, że dla mnie to, co się wydarzyło, było jakieś dwa życia temu, więc czas nas uczy pogody, jak śpiewała Doda - stwierdziła, a później dodała:
I te złe emocje rzeczywiście z czasem mijają.
Zobacz także: TYLKO NA PUDELKU. Piekło zamarzło: Agnieszka Woźniak-Starak ZAPOWIE WYSTĘP DODY w Opolu. Co się działo na próbie?
Odniesienie do spotkania z Dodą pojawiło się także w rozmowie Agnieszki Woźniak-Starak z dziennikarzem "Telemagazynu". Prezenterka została zaczepiona pytaniem, czy "czas uczy pogody", w nawiązaniu do wykonywanego przez Dodę utworu, i zgodziła się z tymi słowami. Później, słysząc, że było to "mocne wejście", powiedziała nieco więcej.
Myślę, że takie nieprzypadkowo mocne wejście - stwierdziła, a dopytywana czy to było zaplanowane, dodała:
No jak najbardziej.
Piekło zamarzło?