Mackenzie Shirilla PRZYZNAŁA SIĘ DO ZABÓJSTWA koleżankom z celi? "Powiedziała, że to diabeł ją do tego zmusił"
Mackenzie Shirilla w 2022 r. została skazana na dożywocie za doprowadzenie do wypadku, w którym zginął jej 20-letni chłopak i 18-letni przyjaciel. Dziewczyna do tej pory twierdziła, że jest niewinna i że skazano ją niesłusznie. 21-latka miała jednak wyznać współwięźniarkom, że Dominica i Daviona zabiła celowo i z pełną premedytacją.
Mackenzie Shirilla w 2022 r. została skazana za celowe doprowadzenie do katastrofy samochodowej. W wyniku uderzenia auta w budynek zginął jej chłopak, 20-letni Dominic Russo oraz ich przyjaciel 18-letni Davion Flanagan. Od czasu procesu dziewczyna utrzymywała, że tragedia była wypadkiem, a w późniejszych wypowiedziach przekonywała, że przed zderzeniem straciła przytomność z powodu zespołu tachykardii ortostatycznej (POTS).
Teraz jednak pojawiły się nowe oskarżenia. Jak podaje Daily Mail, Anastasia, była więźniarka zakładu karnego dla kobiet w Ohio, twierdzi, że 21-letnia Shirilla przyznała się współosadzonym, że do wypadku doprowadziła celowo. Według jej relacji skazana miała mówić, że rozbiła samochód, ponieważ "Dom musiał umrzeć".
Mówiła, że miała myśli samobójcze, ale wyglądała prawie tak, jakby czerpała z tego przyjemność - jakby to ją bawiło
Złotousta Roksana z "Hotelu Paradise" kontra polskie przysłowia: "Baba z wozu... KOŃ POD WOZEM?"
Byłe współwięźniarki podważają wersję Mackenzie Shirilli
21-latka przez lata utrzymywała, że nie pamięta momentu śmiertelnego wypadku i nie miała kontroli nad pojazdem. Według Anastasii, Shirilla nie tylko bezpośrednio przyznała się do winy, ale też próbowała tłumaczyć swoje zachowanie w nietypowy sposób. 21-latka miała być zagorzałą użytkowniczką K2 - syntetycznego narkotyku wytwarzanego z bibułek nasączonych substancjami chemicznymi. Podczas jednej z tyrad pod wpływem używki, chciała zrzucić winę na... szatana.
Powiedziała, że to diabeł ją do tego zmusił. Powiedziała, że diabeł naciskał jej na stopę... Chciała, żeby to brzmiało tak, jakby była małą diablicą. [...] Jakby istniał powód, dla którego Dom musiał umrzeć
Była więźniarka podważyła również problemy zdrowotne Shirilli. Nigdy nie widziałam, żeby straciła przytomność - powiedziała, odnosząc się do twierdzeń o zespole POTS.
Relacje byłych osadzonych nie kończą się jednak na samych wyznaniach dotyczących tragedii. Anastasia twierdzi, że Shirilla prowadziła dziwny album z wycinkami. W jej albumie miały znajdować się głównie jej własne fotografie oraz zdjęcie ceglanej ściany z napisem "BOOM" - nawiązanie do śmiertelnego zderzenia. Już wcześniej inna była współwięźniarka, Kat, twierdziła, że 21-latka "nie okazywała skruchy" i "chodziła po więzieniu, jakby była sławna". Dziewczyna dodała, że Shirilla stała się aktywną lesbijką i "chodziła z malinkami na szyi" i nawiązywała romanse z innymi osadzonymi, które podobnie jak ona, odbywają kary dożywotniego więzienia.
Z dokumentów dyscyplinarnych wynika również, że Shirilla wielokrotnie naruszała regulamin zakładu karnego. Wśród zarzutów znalazły się m.in. posiadanie niedozwolonych przedmiotów (magazynów pornograficznych), nieprzestrzeganie poleceń funkcjonariuszy czy niewłaściwe korzystanie z więziennego sprzętu komunikacyjnego (używanie tabletu do uprawiania cyberseksu). Mimo kolejnych kontrowersji dziewczyna nadal utrzymuje, że została niesłusznie skazana. W wiadomości przekazanej wcześniej mediom określiła siebie jako ofiarę "niesłusznego wyroku skazującego".
Prokuratura pozostaje jednak nieugięta. Odnosząc się do kolejnych prób podważenia wyroku, przedstawiciele śledczych podkreślili:
Prokurator O'Malley nie ma wątpliwości, że Mackenzie Shirilla jest winna morderstwa. Jesteśmy przekonani, że każdy sąd, który zajmie się tą sprawą, dojdzie do tego samego wniosku
Rodzina zmarłego Dominica nie kryje swego bólu
Krewni zmarłego kilka lat po wydarzeniu nadal cierpią. Uważają, że Shirilla opowiadająca o swojej niewinności obraża pamięć Dominica.
Nie tylko odebrano mu życie, ale zniszczono też życie mojej rodziny. To niewyobrażalne. Ta sprawa dręczy naszą rodzinę... jej twierdzenia o niewinności są dla nas więcej niż obraźliwe. Chcę wiedzieć, jakie były ostatnie słowa Doma, co się działo... .. Nie pozwala mi to zasnąć w nocy i jest to pierwsza rzecz, o której myślę rano Gdyby kiedykolwiek zależało jej na Domie, powiedziałaby prawdę i pozwoliła nam zaznać spokoju
W sierpniu 2023 r. Shirillę skazano na dożywotnie pozbawienie wolności z możliwością ubiegania się o przedterminowe zwolnienie najwcześniej po 15 latach . W związku z odrzuceniem w marcu jej wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, 21-latka nie będzie mogła ubiegać się o zwolnienie warunkowe przed 2037 r.