Łukasz Litewka był uznawany za NADZIEJĘ polskiej polityki. Typowano go na kandydata w wyborach prezydenckich
Łukasz Litewka zginął dziś po południu po zderzeniu z samochodem osobowym. Zdaniem wielu polska scena polityczna uszczupliła się o jednego z najbardziej zaangażowanych posłów, który nie pozostawał obojętny na los pokrzywdzonych i biednych. Jak rozwijała się jego kariera?
Śmierć Łukasza Litewki wstrząsnęła polską sceną polityczną. Zaledwie 36-letni poseł reprezentował w Sejmie Nową Lewicę. Nie wszyscy wiedzą, że aktywnością samorządową zaczął wykazywać się już w 2014 r.
To właśnie wtedy mężczyzna został wybrany na radnego Sosnowca z listy koalicji SLD Lewica Razem. Dzięki zaufaniu, jakim obdarzyli go mieszkańcy rodzinnego miasta, 4 lata później doczekał się reelekcji. Głośniej zaczęło się o nim robić w 2023 r., kiedy po wcześniejszej, nieudanej próbie, dostał się do Sejmu z ostatniego miejsca listy, zdobywając ponad 40 tysięcy głosów. Tym samym udało mu się wyprzedzić samego lidera partii Nowa Lewica, Włodzimierza Czarzastego.
Gwiazdy na proteście w sprawie zwierząt pod Sejmem. Zobacz co powiedziały!
Łukasz Litewka miał olbrzymie serce do zwierząt
Młody polityk zwrócił na siebie uwagę nietypową kampanią. Zamiast głoszenia utartych frazesów w sloganach i drukowania ulotek zapychających skrzynki pocztowe, zdecydował się zamieścić na banerach wyborczych... zdjęcia mieszkańców lokalnych schronisk celem promowania adopcji psów.
Podjąłem decyzję, że chcę zrobić kampanię, która będzie inna niż wszystkie i zarazem coś po tej kampanii zostawić. W pierwszej kolejności ogłosiłem całkowity brak ulotek. Dla mnie, w XXI wieku, przy tak rozwiniętych mediach społecznościowych, papierowa ulotka nie jest czymś priorytetowym, można ją zastąpić na wiele sposobów, nie zaśmiecając tym samym środowiska. Za równowartość kwoty druku kilkudziesięciu tysięcy ulotek, pojechałem na targ w Dąbrowie Górniczej, kupiłem warzywa i owoce dla domu dziecka w regionie
Swą otwartością serca oraz innowacyjnym podejściem do autoreklamy Łukasz Litewka osiągnął olbrzymią popularność w sieci. Nic zatem dziwnego, że w ubiegłym roku typowano go na możliwego kandydata w wyborach prezydenckich z ramienia Lewicy. Ostatecznie zdecydowano się powierzyć to odpowiedzialne zadanie Magdalenie Biejat.
Zarówno na początku swojej drogi zawodowej, podczas studiowania socjologii na Uniwersytecie Śląskim, aż do dziś, Łukasz Litewka angażował się w liczne działania charytatywne z myślą o dzieciach i młodzieży z niepełnosprawnościami. Organizował też akcje pomocowe na rzecz bezpańskich zwierząt, którym poświęcił swój, jak się okazało, ostatni wpis w sieci.
Wyznawał zasadę "najpierw człowiek, potem polityk". Był założycielem fundacji #TeamLitewka, której celem było łączenie działań społecznych, wsparcia dla zwierząt oraz inicjatyw lokalnych na terenie całej Polski. Przedstawiciele Nowej Lewicy w pożegnalnym poście zapewnili o kontynuacji jego dziedzictwa.
ZOBACZ TEŻ: Politycy Lewicy żegnają Łukasza Litewkę: "Dziś Polska straciła człowieka o wielkim, otwartym sercu"