W Opolu jubileusz Lady Pank, a w komentarzach gorąca dyskusja: "Dają radę jak na SENIORÓW" vs. "Trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść"

Ostatni dzień festiwalu w Opolu upływa pod znakiem legendarnych przebojów grupy Lady Pank. Fani rockowych brzmień docenili ponadczasowość ich muzyki oraz wyjątkową atmosferę koncertu. Nie mogło zabraknąć też głosów sceptyków, którzy uznali, że nadszedł najwyższy czas na ich emeryturę.

Grupa Lady Pank przypomniała w Opolu swe legendarne przebojeGrupa Lady Pank przypomniała w Opolu swe legendarne przeboje
Źródło zdjęć: © AKPA
Kamil Kozłowski

Nadszedł czas na pożegnanie 63. Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu. Na ostatni dzień wielkiego święta muzyki organizatorzy przygotowali dwa wyjątkowe koncerty. W drugiej części widzowie wysłuchają największych przebojów autorstwa Agnieszki Osieckiejzmarłej w grudniu ub. r. Magdy Umer. To niezwykle nastrojowe wydarzenie poprzedził jubileusz niekwestionowanych legend rocka - zespołu Lady Pank, który świętuje 45-lecie obecności na scenie.

Przez prawie półtorej godziny widzowie w amfiteatrze i przed telewizorami mogli wysłuchać największych przebojów grupy, tj. "Zamki na piasku", "Tańcz głupia, tańcz", "Kryzysowa narzeczona" czy nieśmiertelnej ballady "Zawsze tam gdzie ty". Prowadzący koncert, dziennikarz Piotr Stelmach nie ułatwiał zadania bohaterom wieczoru, pojawiając się tylko w nielicznych przerwach między utworami. Dla artystów z takim stażem był to z pewnością wymagający kondycyjnie wieczór. Jak sprostali temu wyzwaniu w opinii widzów festiwalu?

Agnieszka Woźniak-Starak o spotkaniu z Dodą w Opolu "Stałyśmy razem za sceną"

Muzycy Lady Pank (jak większość artystów) podzielili internautów

Występ rockowej formacji porwał widzów do tańca i wspólnego śpiewania utworów, które stanowią ścieżkę dźwiękową ich młodości oraz okresu dojrzewania. Wśród głosów zachwytów pod adresem muzyków pojawiały się też odniesienia do Dody, która w sobotę wykonała na opolskiej scenie utwór Lady Pank. Mało kto jednak zwrócił na to uwagę w kontekście jej uwydatnionych pośladków.

Brawo dziś Opole, nareszcie nierozebrana Doda; Fajna atmosfera i nie trzeba występować w samych majtkach; I co? Można? Bez przebieranek, bez przerw, bez rzeszy tancerzy? Tak potrafią tylko legendy; To jest muzyka i występ na wielkim poziomie; Nareszcie artyści, a nie podróby głosów; Dają radę jak na seniorów, fajna atmosfera i przeboje; Gitary Borysewicza mogę słuchać i słuchać; Tyle lat, a chłopaki wciąż w formie; Superkoncert; Brawo, utwory mojej młodości - zachwycają się oglądający.

W sekcji komentarzy w mediach społecznościowych Telewizji Polskiej nie było jednak całkowicie różowo. Dostało się w szczególności Januszowi Panasewiczowi za wyłapane przez niektórych braki wokalne.

Bez głosu już; Panasewicz od paru lat nie powinien już śpiewać; Beczy jak baran, serio, Zenek już może śpiewać jego utwory; Strasznie boli słuchanie Panasewicza. Fałszuje okropnie. Jednak trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny zejść; Żenada - ocenili bardziej wymagający widzowie.

Która z tych grup ma więcej racji?

Lady Pank podczas 63. KFPP w Opolu
Lady Pank podczas 63. KFPP w Opolu © AKPA | Paweł Wrzecion
Lady Pank podczas 63. KFPP w Opolu
Lady Pank podczas 63. KFPP w Opolu © AKPA | Paweł Wrzecion
Lady Pank podczas 63. KFPP w Opolu
Lady Pank podczas 63. KFPP w Opolu © AKPA | Paweł Wrzecion
Lady Pank podczas 63. KFPP w Opolu
Lady Pank podczas 63. KFPP w Opolu © AKPA | Piętka Mieszko
Lady Pank podczas 63. KFPP w Opolu
Lady Pank podczas 63. KFPP w Opolu © AKPA | Piętka Mieszko
Lady Pank
Lady Pank © AKPA | Paweł Wrzecion
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą