Maciej Rybus mówi, że nie zamierza WRACAĆ do Polski. "Po wybuchu wojny uznałem, że nie będę się w tę sprawę angażował"
Pod koniec zeszłego roku wydało się, że Maciej Rybus rozwiódł się z Laną Bajmatową. Teraz piłkarz w rozmowie z WP SportoweFakty opowiedział, dlaczego nie zamierza wrócić do Polski oraz wyjaśnił, dlaczego nigdy nie wypowiedział się na temat wojny w Ukrainie.
Maciej Rybus w ostatnim czasie znalazł się na celowniku mediów. Wszystko za sprawą decyzji o kontynuowaniu gry dla rosyjskich klubów, co w obliczu wojny w Ukrainie spowodowało falę hejtu ze strony internautów. Wyszło również na jaw, że sportowiec rozwiódł się ze swoją żoną, z którą doczekał się dwójki pociech: Adriana i Roberta.
Zaczęto spekulować, że Maciej po rozwodzie wróci na stałe do Polski, ale w wywiadzie dla WP SportoweFakty piłkarz rozwiał te wątpliwości. Rybus opowiedział, jak teraz wygląda jego życie, podkreślając, że to synowie są dla niego najważniejsi.
Nie. [nie planuję wracać do Polski na stałe - przypis. red.] W Moskwie jest dwóch moich synów, a ja chcę z nimi spędzać jak najwięcej czasu i być ważną częścią ich życia. Z tego powodu wciąż większość czasu będę spędzał w Rosji. W maju zabieram ich do Polski i wspólnie spędzimy tutaj więcej czasu. Skończyłem profesjonalne granie w piłkę, więc mam więcej czasu wolnego.
Julia Wieniawa przyłapana na mieście z piłkarzem! Nie jest Polakiem
Maciej Rybus o wojnie w Ukrainie. Dlaczego jej nie potępił?
Rybus zdradził, że podróże do Polski z Rosji są dość problematyczne i zajmują kilkanaście godzin. W wywiadzie wspomniał również, że w życiu codziennym nie spotyka się z hejtem, który ma jedynie miejsce w sieci. Piłkarz zmierzył się również z pytaniem "dlaczego nie potępił do tej pory ataku Rosji na Ukrainę".
Po prostu od razu po wybuchu wojny uznałem, że nie będę się w tę sprawę angażował. Po prostu nie wypowiadam się na ten temat. Nie jestem na tyle kompetentny, by mówić o wojnie. Są osoby, które lepiej orientują się w tym ode mnie. Nie chcę o tym mówić.
36-latek dodał, że nie żałuje tego, iż nie zabrał głosu na ten temat.
Nie ma sensu żałować i rozmyślać na ten temat. Przeszłości i tak się nie zmieni, a ja robiłem to, co czułem, że jest lepsze dla mnie i mojej rodziny.
Maciej Rybus o rosyjskim obywatelstwie
Maciej wyznał również, że czuje się Polakiem i na początku bolały go komentarze, w których był nazywany "Ruskiem". Rybus podkreślił również, że nie planuje przyjmowania rosyjskiego obywatelstwa.
Nie było takich rozmów i pomysłów. Nie mam rosyjskiego paszportu, a przebywam tam jedynie na podstawie karty stałego pobytu i to mi w zupełności wystarcza. Czuję się Polakiem. Z Rosją mam tyle wspólnego, że po prostu mieszkam tam na co dzień i tam mam rodzinę.
Sportowiec zdradził także, jak obecnie wygląda jego życie w Rosji.
W codziennym życiu nic się nie zmieniło, a Rosjanie żyją na podobnym poziomie i przynajmniej ja żadnego kryzysu czy radykalnego wzrostu cen nie zauważyłem. Największą niedogodnością jest podróżowanie do Europy, bo to faktycznie jest obecnie dużo trudniejsze.
Zgadzacie się z jego punktem widzenia?