Maja Bohosiewicz ZACHWALA stosowanie botoksu: "100/10! Kocham i bardzo żałuję, że TAK SZYBKO SCHODZI!". Podzielacie jej entuzjazm?
Maja Bohosiewicz należy do grona celebrytek, które otwarcie mówią o korzystaniu z dobrodziejstw medycyny estetycznej. Teraz influencerka stworzyła ranking ulubionych zabiegów i poprawek. Szczególny entuzjazm, którego niestety nie dało się wyczytać z jej twarzy, wywołał u niej botoks.
Maja Bohosiewicz próbowała w przeszłości pójść w ślady starszej siostry, Soni Bohosiewicz, i zaliczyła nawet mały epizod aktorski, ale z czasem postawiła na rozwijanie własnych biznesów i karierę w sieci. Z doskonałym skutkiem - na Instagramie śledzi ją blisko 700 tysięcy internautów, a popularność w sieci zaowocowała nawet zaproszeniem do jednej z edycji "Tańca z Gwiazdami".
Maja Bohosiewicz po raz pierwszy pokazała córkę. Mówi wprost: "Nasza rodzina nie jest na sprzedaż"
Maja Bohosiewicz zachwala stosowanie botoksu
Jedną z rzeczy, za które internautki kochają celebrytkę, jest jej otwartość w omawianiu zabiegów medycyny estetycznej, z których regularnie korzysta, aby jej twarz była gładka i jędrna. Ostatnio Maja wyliczała na Instagramie, jakim zabiegom poddała się w styczniu i lista była dość pokaźna. Teraz przyszedł czas na subiektywny ranking influencerki, jeśli chodzi o ocenę poszczególnych poprawek i ulepszeń. Bohosiewicz wysoko oceniła m.in. wolumetrię czyli bezoperacyjny zabieg medycyny estetycznej modelujący kontury twarzy i przywracający jej utraconą z wiekiem objętość.
Jedyne, co miałam robione, to temples czyli wypełnione te przestrzenie na skroni, które zapadają się z wiekiem. 9/10
Najbardziej entuzjastyczną reakcję u Bohosiewicz wywołał botoks. Okazuje się, że celebrytka jest ogromną fanką toksyny botulinowej i ubolewa jedynie, że "tak szybko schodzi" - efekt utrzymuje się zazwyczaj do 3 miesięcy.
Botoks 100/10. Kocham i bardzo żałuję, że tak szybko schodzi
Maja nie ma natomiast najlepszych wspomnień z procedury usuwającej skutki powiększania ust.
Bardzo bym nie chciała musieć powtórzyć rozpuszczania ust, to było okropnie bolesne, okropnie!
Doceniacie jej szczerość?
Zobacz także: Maja Bohosiewicz czule o początkach relacji z mężem: "WIĘCEJ U MNIE SZCZĘŚCIA NIŻ ROZUMU". Zgadzacie się z nią?