35-letnia Maja Bohosiewicz zdiagnozowała u siebie KRYZYS WIEKU ŚREDNIEGO. Jak się u niej objawia? "Kupiłam sportowe auto. Zrobiłam laser i BBL"
Maja Bohosiewicz postanowiła podzielić się z fanami wyznaniem o kryzysie wieku średniego. Celebrytka wypunktowała objawy rzeczonego kryzysu, które zaobserwowała u siebie i nie brakuje wśród nich głębszych refleksji o życiu i wspominek wizyt w gabinetach medycyny estetycznej. Doceniacie jej szczerość?
Maja Bohosiewicz długo szukała swojego miejsca w polskim show-biznesie. Bycie siostrą Soni Bohosiewicz otworzyło jej sporo drzwi i pozwoliło spróbować m.in. aktorstwa, ale ostatecznie niewiele z tego wyszło i Maja postanowiła zająć się działalnością w sieci i własną marką modową. I można chyba śmiało powiedzieć, że dobrze na tym wyszła, a show-biznes i tak się o nią upomniał - w ostatnich latach Bohosiewicz dała się poznać jako prowadząca show "Love Never Lies", wystąpiła też w "Tańcu z Gwiazdami". Niestety, udział w "TzG" Maja przypłaciła problemami ze zdrowiem, z którymi zmagała się długimi tygodniami po zakończeniu programu.
Zobacz także: Maja Bohosiewicz czule o początkach relacji z mężem: "WIĘCEJ U MNIE SZCZĘŚCIA NIŻ ROZUMU". Zgadzacie się z nią?
Kryzys wieku średniego u Mai Bohosiewicz
Celebrytka regularnie też dzieli się ze swoimi obserwatorkami doświadczeniami i rozmaitymi spostrzeżeniami o życiu. W listopadzie Maja skończyła 35 lat, co dość zaskakująco popchnęło ją do dość przedwczesnych refleksji o kryzysie wieku średniego. Mówi się, że ten przypada mniej więcej na okres od 40 do 60 roku życia, choć faktycznie bywa i tak, że niektórych dopada nieco wcześniej. Bohosiewicz zamieściła na Instagramie serię zdjęć i zaprezentowała przykłady tego, jak ten rzekomy kryzys objawia się u niej.
Podobno w middle life crisis ludzie kupują sportowe auta. Natomiast ja... Kupiłam sportowe auto. Zaczęłam się zastanawiać czy moja praca naprawdę daje mi satysfakcję. Uznałam rozejm z moimi siwymi włosami i przestałam je wyrywać. Czasami (!) nie wykłócam się o rację, tylko upajam błogim spokojem po magicznych słowach: no tak, o tym nie pomyślałam. Nie biorę do siebie ciszy - rozumiem, że niektóre relacje będą on and off
Na kolejnych slajdach Bohosiewicz zdradziła też, że poddała się dwóm zabiegom medycyny estetycznej. Jeden to laser tulowy, który ma działać na poprawę jakości skóry i na przebarwienia, a drugi BBL. I tutaj zagadka - skrót BBL w najpopularniejszym swoim znaczeniu oznacza brazylijski lifting pośladków, polegający na powiększaniu i modelowaniu pośladków poprzez przeszczep własnej tkanki tłuszczowej, pobranej wcześniej z innych części ciała (np. brzucha, ud) za pomocą liposukcji.
Ale! Skrót BBL może oznaczać technologię BroadBand Light, czyli fotoodmładzanie skóry światłem szerokopasmowym, poprawiające jej kondycję, koloryt i redukujące przebarwienia...
Zrobiłam laser tulowy i BBL. Zaczęłam googlować wycinanie powiek. Uczę się spowolniać ruchy i wchodzić w spokojną energię, bo mam poczucie, że zaczyna mi nie wypadać zachowywać się jak dzierlatka. Zaczynam czuć, że uroda szybko przemija i warto inwestować w inne assety, żeby tworzyć dobry związek na lata
Który BBL wykonała Maja? To okazało się również zagadką dla jej obserwatorek, ale w odpowiedzi na ich wątpliwości Maja uściśliła, że chodziło o "zabieg na twarz".
Rozpoznajecie u siebie podobne symptomy kryzysu wieku średniego?