Andrzej Piaseczny przyznał się do NIEUCZCIWEGO kończenia relacji z kobietami: "To się nie miało prawa udać i się nie udało"

Andrzej Piaseczny w podcaście "WojewódzkiKędzierski" wrócił do tematu dawnych związków z dziewczynami. Z perspektywy czasu żałuje mijania się z prawdą i wymyślania różnych historii dla pozornego zachowania twarzy. Publicznie przeprosił swe dawne wybranki serca.

Andrzej Piaseczny wspomniał o swoich byłych partnerkachAndrzej Piaseczny wspomniał o swoich byłych partnerkach
Źródło zdjęć: © Viva!, YouTube
Kamil Kozłowski

Andrzej Piaseczny należy do wciąż wąskiego grona osób publicznych, które dokonały coming outu. Wokalista uczynił to za sprawą autorskiego utworu o wiele zdradzającym tytule "Miłość", stanowiącym opowieść z jego życia. Zadedykował go swojemu partnerowi, z którym od ośmiu lat tworzy szczęśliwą relację.

Jeden z najpopularniejszych polskich wokalistów w odległej przeszłości tworzył relacje damsko-męskie, a jedną z nich upublicznił nawet w ramach sesji okładkowej dla "Vivy!". Pozując do zdjęcia z niejaką Mirką, nieco starszą od niego matką dwóch synów, nie spodziewał się, że wiele lat później zostanie mu to wypomniane. W programie internetowym "Tolerancja jest kozak" wytłumaczył się z zaskakującego z perspektywy czasu epatowania prywatnością, zwłaszcza u boku przedstawicielki płci pięknej.

Jestem tylko człowiekiem i poszukiwałem siebie. Staram się być rozsądnym człowiekiem i chciałbym prosić o ten rozsądek po stronie adwersarza, rozmówcy, bo jesteśmy ludźmi i jesteśmy ludzcy. To nie jest tak, że przyjmując jakieś postawy życiowe, jesteśmy czarno-biali, czy różowo-biali. Człowieczeństwo polega na tym, że jesteśmy jakoś w rozkroku, jesteśmy trochę pośrodku i ja z całą pewnością dalej trochę będę.

Andrzej Piaseczny: "Bóg nie wyklucza nikogo. Rzadko, ale chodzę do kościoła"

Andrzej Piaseczny przeprosił swoje dawne miłości

Ulubieniec publiczności przyjął zaproszenie do podcastu "WojewódzkiKędzierski". Starszy z panów zapytał go, co powiedział na odchodne swej ostatniej dziewczynie. Wokalista stwierdził, że nie pamięta słów wypowiedzianych wiele lat temu.

Pytasz mnie o orientację? (...) Miałem kilka dziewczyn. To się nie miało prawa udać i się nie udało. Ludzie rozstają się nie tylko z przyczyn wielkich. Niestety, muszę się do czegoś przyznać, bo kilka razy w życiu zrobiłem coś takiego, że - nie jest to chwalebne zupełnie - używałem różnych, nieprawdziwych powodów. Wymyślałem jakieś głupoty, żeby ułatwić sobie rozstanie. Nie potrafiłem wielokrotnie w przeszłości być prawdziwy i nie potrafiłem powiedzieć czegoś, co powinno paść. Wiem, że najlepiej mówi się prawdę. Każdą prawdę można w różny sposób podać

- ujawnił w rozmowie.

Andrzej Piaseczny ma świadomość, że zachowywał się nie fair wobec swoich byłych partnerek. Z jego ust padło magiczne słowo.

To jest tak, że zawsze ktoś cierpi troszkę bardziej. Wracając, to było z mojej strony okropne, że kłamałem. Przepraszam. Myślę, że jest bardzo wiele osób, którym powinienem powiedzieć: przepraszam. Wiele razy chciałem to zrobić. Każdy człowiek, który zaistniał w naszym życiu, dzięki któremu zrobiliśmy kilka kroków w różne strony nie tylko do przodu, jest ważny. Niezależnie od tego, jak te rozstania przebiegają, czy dramatycznie, czy spokojnie, czy pozostają w nas bólem, czy nauczką albo wnioskami, albo nauką, to warto jest pamiętać o ludziach. Nie zapominam o ludziach. To akurat jest moim przymiotem

- podkreślił, kończąc ten niewątpliwie trudny dla niego temat.

Doceniacie jego szczerość?

Andrzej Piaseczny w podcaście "WojewódzkiKędzierski"
Andrzej Piaseczny w podcaście "WojewódzkiKędzierski" © YouTube
Andrzej Piaseczny w podcaście "WojewódzkiKędzierski"
Andrzej Piaseczny w podcaście "WojewódzkiKędzierski" © YouTube
Andrzej Piaseczny
Andrzej Piaseczny © AKPA | Gałązka
Andrzej Piaseczny
Andrzej Piaseczny © AKPA | Podlewski
Andrzej Piaseczny na okładce "VIVY!" z Mirką
Andrzej Piaseczny na okładce "VIVY!" z Mirką w 2000 r. © "VIVA!"
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą