To ten dzień! Rafał Brzozowski oficjalnie traci status singla. Jak donoszą media, właśnie dziś, 1 sierpnia 2026 r., były gwiazdor TVP stanie na ślubnym kobiercu, by poślubić swoją nową partnerkę - Helenę. Choć para starała się trzymać swoje przygotowania w głębokim sekrecie, wieści szybko rozniosły się po salonach.
Zanim jednak Brzozowski włoży na palec obrączkę i zacznie wić gniazdko z nową ukochaną, warto cofnąć się w czasie. Przez niemal dekadę u boku piosenkarza trwała bowiem inna kobieta, z którą również planował wspólną przyszłość. Wielka miłość Rafała i pięknej wicemiss nagle legła jednak w gruzach.
WIDEOEdyta Górniak komentuje wieści o ślubie Rafała Brzozowskiego (WIDEO)
Zanim Rafał zaczął ukrywać swoje miłości przed blaskiem fleszy, chętnie brylował na salonach z Anną Tarnowską. Trzeba przyznać, że tworzyli parę jak z obrazka. Ania to utytułowana piękność – ma na swoim koncie m.in. tytuł Wicemiss Polonia.
ZOBACZ TAKŻE: Ida Nowakowska TEŻ NIE PRZYJĘŁA ZAPROSZENIA na ślub Rafała Brzozowskiego. Jaką ma wymówkę?
Ich relacja trwała aż osiem lat. Choć rzadko opowiadali w mediach o szczegółach, w kuluarach mówiło się, że są już po zaręczynach, a Rafał z rozpędu nazywał nawet ukochaną swoją "narzeczoną". Wszyscy czekali na huczne wesele, ale zamiast tego... przyszedł nagły koniec.
Rafał Brzozowski o rozstaniu z Anną Tarnowską
Bomba wybuchła w kwietniu 2021 r. Dokładnie na miesiąc przed tym, jak Rafał miał reprezentować Polskę na Eurowizji w Rotterdamie, para wydała oficjalne, identycznie brzmiące oświadczenie. Zapewniali wówczas o wzajemnym szacunku oraz przyjaźni, prosząc o uszanowanie prywatności.
ZOBACZ TAKŻE: Była dziewczyna Rafała Brzozowskiego migdali się z NOWYM UKOCHANYM na urodzinowym wypadzie do Tulum (FOTO)
Eurowizja okazała się dla Rafała bolesnym doświadczeniem nie tylko ze względu na słaby wynik, ale przede wszystkim przez złamane serce, z którym musiał jechać do Holandii. Gdy emocje nieco opadły, Brzozowski postanowił w końcu otworzyć się przed mediami i opowiedzieć o prywatnych zawirowaniach. Nie krył, że rozpad wieloletniego związku mocno go poturbował.
A może dziś tak jest, że miłość nie ma czasu trwać? Szybko się nudzi i szuka ciągle nowych nas. Czasami też biegniemy, nie potrafimy się zająć tymi sprawami uczuciowymi w pogoni za pewną codziennością, pracą. I pewne priorytety się rozjeżdżają. (...) Dla mnie to było bardzo trudne. Trzeba to było odchorować – przyznał wówczas w rozmowie z Jastrząb Post.
Pamiętacie relację Rafała i Ani?