Joanna Krupa od lat uchodzi za jedną z największych gwiazd polskiego show-biznesu, dzieląc swoje życie między warszawskie salony a słoneczne USA. O ile jej kariera zawodowa od lat rozwija się bez zarzutu, o tyle w życiu prywatnym modelka musiała stawić czoła wielu burzom. Jej pierwsze małżeństwo z Romainem Zago przetrwało cztery lata i zakończyło się rozwodem w 2017 roku.
WIDEOCórka Joanny Krupy cierpi, bo jej rodzince się rozstali: "Boli ją to"
Niedługo później celebrytka znalazła szczęście u boku Douglasa Nunesa, z którym w 2018 roku stanęła na ślubnym kobiercu, a rok później powitała na świecie upragnioną córeczkę, Ashę-Leigh. Niestety, ta relacja również przeszła do historii.
Joanna Krupa poroniła. Gwiazda "Top Model" opowiedziała o utracie ciąży
W rozmowie z Kozaczkiem modelka ze łzami w oczach wyznała, że od momentu narodzin pierwszej córki usilnie starała się o drugie dziecko. Niestety, los boleśnie zweryfikował jej plany. Joanna przeżyła dramat, o którym do tej pory wiedzieli tylko jej najbliżsi - straciła ciążę.
Urodziłam córeczkę w 2019 roku. Od tej pory, co ją miałam, próbowałam, no i dalej próbuję, żeby miała braciszka albo siostrzyczkę. Nie wychodzi. Miałam dwa lata temu jak to się mówi miscarriage. Poroniłam i wiesz, no serce pęka
Co ciekawe, gwiazda nie poddała się nawet wtedy, gdy jej małżeństwo z Douglasem Nunesem zaczęło się rozpadać. Aby spełnić swoje wielkie marzenie o macierzyństwie, postanowiła wykorzystać zabezpieczone przed laty jajeczka, a później próbowała zajść w ciążę już sama.
To miały być dzieci pana Douglasa. Wiesz co, jak jeszcze byliśmy razem, jak Asha się urodziła, to próbowaliśmy rok później razem z moimi jajeczkami, co miałam zamrożone 10 lat przed. Nie udało się no i później sama jak już nie byliśmy razem już sama próbowałam
Łzy na planie "Top Model" i plany adopcyjne. Joanna Krupa musiała być silna dla córki
Nagła utrata ciąży zbiegła się w czasie z intensywną pracą na planie modowego show TVN. Krupa musiała zacisnąć zęby i ukryć rozdzierający ból pod grubą warstwą telewizyjnego makijażu oraz nienagannym uśmiechem. Choć w środku umierała z żalu i zadawała sobie bolesne pytania, wiedziała, że w domu czeka na nią mała Asha, dla której musi pozostać ostoją.
Bardzo przeżywałam, bardzo płakałam. Dużo było momentów, dwa lata temu to było (… ). To od razu po, właśnie jak poroniłam, mieliśmy nagrania "Top Model" i już wtedy byłam okej. Ale były bardzo takie smutne momenty, sobie pomyślałam: dlaczego? Dlaczego, wiesz, jestem zdrowa, robię wszystko, żebym dobrze jadła, słucham lekarzy i no bardzo było ciężko, ale wiem, że dla córki muszę być mocna
Bolesne doświadczenia i kolejne niepowodzenia sprawiły, że "Dżoana" zaczęła szukać innych rozwiązań. W jej głowie pojawiła się myśl o adopcji. Szybko jednak zorientowała się, że procedury adopcyjne to niezwykle skomplikowany i trudny proces, który dla samotnej matki może okazać się barierą nie do przejścia.
Nie jest to takie łatwe na pewno, ale myślałam na ten temat. Nie wiem, czy to jest dobry pomysł. Później jak już zaczęłam myśleć, no dobra jak już sama nie będę miała tego drugiego dziecka, to by było fajnie, żeby uratować jakieś dziecko z domu dziecka, ale no jak zaczęłam research robić i wiesz też znajomi co próbowali to nie jest taka łatwa bajka