Roksana Węgiel chwali się, że jest HOJNĄ MACOCHĄ: "Trudno jest powiedzieć 'nie', kiedy stać cię na pewne rzeczy"
Roksana Węgiel deklaruje, że świetnie dogaduje się ze swoim pasierbem. Jak przyznała, wspólnie z Kevinem zdarza im się rozpieszczać małego Williama i młodszych braci piosenkarki. Między słowami wspomniała, że traktuje chłopca jak swojego syna.
Roksana Węgiel wzięła ślub w bardzo młodym, jak na dzisiejsze standardy, wieku. Już jako 19-latka mogła pochwalić się obrączką na palcu i drugim członem nazwiska. Choć niewielu rysowało jej przyszłość ze starszym o osiem lat Kevinem Mglejem w różowych barwach, oni na każdym kroku udowadniają, jak potężna jest siła ich uczucia.
Wraz z poślubieniem producenta muzycznego piosenkarka wzięła na siebie obowiązki związane z opieką nad jego synem z poprzedniego związku. Roxie aktywnie uczestniczy w życiu sześcioletniego Williama, co jakiś czas publikując z nim wspólne fotografie. Niewątpliwie w zbudowaniu silnej więzi z chłopcem pomogło jej siostrzane doświadczenie. Dorastała ona z młodszym o sześć lat bratem Maksymilianem, a jej urodzony w 2020 r. najmłodszy brat Tymek jest rówieśnikiem jej pasierba. Jak przyznała w najnowszym wywiadzie, stara się być jak najlepszą siostrą i macochą.
Był taki moment, gdzie powiedzieliśmy sobie z Kevinem, że prezenty przestają mieć wartość, kiedy jest to zbyt częste. Wydaje mi się, że staramy się to zbalansować, ale rozpieszczamy, nie będę kłamać. Staramy się robić dla nich dobre rzeczy, zabierać ich na różne atrakcje, stawiać na wspomnienia. Zabraliśmy ich kiedyś do Disneylandu, całą trójkę, więc raczej staramy się te pieniądze mądrze zainwestować, żeby mieli wspomnienia na lata. To jest piękne
Roksana Węgiel o kontrowersjach wokół siebie: "Tam, gdzie ja jestem, zawsze się coś odwali"
Roksana Węgiel świetnie wywiązuje się z roli macochy
Wykonawczyni przeboju "Błękit" stara się nie faworyzować żadnego z chłopców. Młoda gwiazda, która stawia Marinę i Wojciecha Szczęsnych za przykład wzorowego małżeństwa, wyznała, że podobnie jak bramkarz, trudno jest jej odmówić braciom i Williamowi spełniania zachcianek.
Nie jest tajemnicą, że Kevin ma syna, więc też poniekąd mam dziecko. Jest to mój pasierb. Jeśli chodzi o dzieci - moich braci i synka Kevina - to rozpieszczamy. Zgodzę się z Wojtkiem, że trudno jest powiedzieć "nie" w momencie, kiedy stać cię na pewne rzeczy
Macocha na medal?