Maja Rutkowski chwali się biżuterią od Krzysztofa: "2,5 MILIONA mam na sobie. Za to można kupić apartament, nie kawalerkę"
Maja Rutkowski dołożyła wszelkich starań, by podczas konferencji prasowej programu "Królowa przetrwania" wszystkie oczy zwrócone były w jej kierunku, a wszystko za sprawą krzykliwej stylizacji oraz biżuterii, która wyniosła jej męża majątek. Szczegóły w naszym najnowszym materiale wideo.
W środowe południe w Warszawie odbyła się konferencja prasowa z okazji startu nowego sezonu programu "Królowa przetrwania". Na wydarzeniu nie mogło zabraknąć kontrowersyjnych uczestniczek show, które z prawą walczyły o uwagę w fikuśnych kreacjach.
Obecności na zielonym dywanie naturalnie nie mogła odmówić sobie Maja Rutkowski. Żona słynnego detektywa bez licencji przybyła na wydarzenie odstawiona niczym stróż w Boże Ciało. 41-latka zaprezentowała się w połyskującej, srebrnej sukni z mocno podkreśloną talią i wysokim rozcięciem na nodze i oryginalną, kobaltową narzutą o niestandardowym kształcie.
Istotnym elementem efektownej stylizacji była też kosztowna biżuteria. Podczas wywiadu udzielonego Pudelkowi nasza reporterka zauważyła, że za błyskotki, którymi obwiesiła się celebrytka, można byłoby zapewne kupić kawalerkę w Warszawie. Rutkowski szybko wyprowadziła swoją rozmówczynię z błędu.
Wiesz co, to nie jest kawalerka, bo jak mogę wam zdradzić same kolczyki kosztują 1,5 miliona - poprawiła naszą reporterkę Maja. A trochę tego jest, ale myślę, że około 2,5 miliona mam na sobie, to fajny apartament, nie tylko kawalerkę. Coś nisko mnie cenisz i mojego męża.
W dalszej części rozmowy Maja ujawniła, czy momentami czuje się przytłoczona przez charyzmatycznego męża. Obejrzyjcie cały wywiad!