Marcela Leszczak podsumowała życiowe zmiany w urodzinowym wpisie: "Dokładnie rok temu powiedziałam ODCHODZĘ"
Marcela Leszczak celebrowała w tym tygodniu nie tylko 34. urodziny, ale również wygraną walkę z chorobą. W najnowszym, osobistym wpisie podsumowała życiowe rewolucje i drogę do zdrowia. "Po pięciu latach walki z ciągłymi lękami i depresją zeszłam całkowicie z farmakoterapii" - napisała.
Marcela Leszczak wkroczyła do rodzimego show-biznesu kilkanaście lat temu. Szersza widownia poznała ją dzięki programowi "Top Model", który okazał się przepustką do sławy. Celebrytka szybko udowodniła, że modeling to dla niej za mało - spróbowała swoich sił jako aktorka (m.in. w serialu "Miłość na bogato"), a jej dynamiczna kariera w mediach społecznościowych sprawiła, że stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych polskich influencerek.
Ostatnie miesiące przyniosły Marcelinie ogromne rewolucje w jej życiu prywatnym, o których rozpisywały się media w całym kraju. Po latach medialnego, burzliwego, pełnego zwrotów akcji związku z aktorem Michałem Koterskim, para ostatecznie podjęła decyzję o rozstaniu. Leszczak nie zamknęła się jednak na miłość - odnalazła szczęście u boku biznesmena z Gdyni.
Leszczak czeka na rozwód z Koterskim. Ujawnia, że marzy o ślubie kościelnym, rodzinie i zdradza, że nigdy nie była Koterska
Marcela Leszczak podzieliła się poruszającym wyznaniem w dniu urodzin
Z okazji swoich 34. urodzin Marcela postanowiła opublikować w mediach społecznościowych niezwykle osobisty i poruszający wpis. Zamiast typowych, kolorowych kadrów z hucznej imprezy, gwiazda zdecydowała się na bolesną, ale i dającą ogromną nadzieję szczerość.
Pierwszy raz od wielu lat naprawdę mam co świętować w swoje urodziny - nie dla samej idei świętowania. Ostatnie lata były dla mnie cichą walką, której nie było widać na zdjęciach, w relacjach czy w codziennym "wszystko dobrze". Dziś chcę podzielić się czymś bardzo osobistym, bo może ktoś właśnie potrzebuje przeczytać, że nawet po najciemniejszym czasie można wrócić do siebie.
Modelka wyznała, że za idealnymi zdjęciami na Instagramie krył się dramat, z którym mierzyła się każdego dnia. Przez pięć lat jej codziennością była walka o zdrowie psychiczne. Dziś celebrytka świętuje swój największy sukces - wygraną z chorobą.
Po pięciu latach walki z ciągłymi lękami i depresją zeszłam całkowicie z farmakoterapii i jestem wolna od dziewięciu dni. Nigdy nie miałam w to wiary, że mi się uda! Zanim do tego doszło, musiałam wprowadzić bardzo dużo zmian w swoim życiu, które były również bolesne. Ale dziś jestem w pełni świadoma, sprawcza, niezależna emocjonalnie i spokojna. Potrafię odejść od tego, co mnie niszczy i nauczyłam wybierać siebie bez poczucia winy. Nie potrzebuję już "miłości", żeby czuć swoją wartość, a każdego dnia uczę się nie przeglądać w oczach innych.
Wpis Marceli to nie tylko rozliczenie z przeszłością, ale też pokazanie, jak ogromną siłę znalazła w sobie, by postawić twarde granice. Życiowe zmiany, choć bolesne, okazały się dla niej biletem do nowej, spokojnej codzienności. Gwiazda wróciła pamięcią do momentu, który zmienił wszystko.
Dokładnie rok temu, tuż przed moimi urodzinami, powiedziałam "odchodzę", nie mając pojęcia dokąd zaprowadzi mnie ta decyzja. Dziś wiem jedno - była początkiem najważniejszej relacji w moim życiu. Relacji ze sobą. I po raz pierwszy od bardzo dawna naprawdę lubię kobietę, którą się stałam.
Słowa Marceli wywołały lawinę wsparcia w komentarzach. Trudno o piękniejszy prezent urodzinowy niż odzyskanie samej siebie i wewnętrznego spokoju. Jubilatce życzymy, aby ten wywalczony uśmiech już nigdy nie znikał z jej twarzy!