Marcela Leszczak wymownie o życiu po rozstaniu z Michałem Koterskim: "W końcu jest NAPRAWDĘ OK". Miło?
Marcela Leszczak od niedawna na nowo układa sobie życie u boku gdyńskiego biznesmena. Jak właśnie sama napisała - "teraz jej życie naprawdę jest OK". Co na to Michał Koterski?
W listopadzie ubiegłego roku Michał Koterski i Marcela Leszczak oficjalnie poinformowali o rozpadzie swojego małżeństwa. Choć już wcześniej mieli kilka kryzysów, a nawet rozstanie na koncie, wieść o definitywnym zakończeniu relacji wielu zaskoczyła. Ekspartnerzy raczej unikają publicznego prania brudów z uwagi na dobro ich synka, Fryderyka. Leszczak zdarza się jednak dzielić w sieci wymownymi refleksjami...
Leszczak czeka na rozwód z Koterskim. Ujawnia, że marzy o ślubie kościelnym, rodzinie i zdradza, że nigdy nie była Koterska
Marcela Leszczak ogłasza po rozstaniu z Michałem Koterskim: "Nigdy nie byłam SZCZĘŚLIWSZA niż teraz"
Marcela Leszczak o życiu po rozstaniu z Koterskim
Niedawno Marcela ujawniła, jak obecnie wyglądają jej relacje z Michałem. Jak podkreśliła, robią wszystko, aby się dogadać.
Robimy wszystko, co w naszej mocy, żeby się dogadać. Różnie bywa, nie chcę mówić, że jest zawsze super, kolorowo (...). Mamy dużo szacunku do siebie i myślę, że to działa w dwie strony. Michał nie pozwoliłby źle o mnie powiedzieć nikomu. Tak samo jak nie pozwolę nikomu źle powiedzieć o Michale. Na tyle lat wybrałam takiego partnera. Jest ojcem mojego ukochanego syna. Zawsze będzie częścią mojego życia - powiedziała w rozmowie z Plotkiem.
Eks Koterskiego szybko wyleczyła złamane serce po rozstaniu z aktorem. Na jaw wyszło, że spotyka się z gdyńskim biznesmenem. Były romantyczne kolacje, zagraniczne wojaże, a ostatnio pierwszy wspólny event. O nowym ukochanym Marcela mówi niechętnie. Ostatnio wyjawiła jedynie, że jej partner "działa w branży gastronomicznej".
W wywiadach podkreśla, że w końcu jest szczęśliwa. O tym świadczy też najnowszy wpis Leszczak na InstaStory. Tam udostępniła bowiem rolkę o tym, że rozwód czy zaczynanie od nowa "jest OK".
Nie jest OK pozostawać w miejscu, w którym nie jesteś szczęśliwa, doceniana ani szanowana - brzmiała dalsza część udostępnionej przez Marcelę relacji.
Następnie sama od siebie dodała wymownie, że w końcu sama jest w miejscu, w którym może powiedzieć, że "jej życie jest naprawdę OK".
Kiedy pojawiają się chwile zwątpienia - wszechświat tak układa zwykłe sytuacje nawet życia codziennego, w których nabieram pewności swoich wyborów. Teraz moje życie jest naprawdę OK i w końcu moje, i dla mnie.
Zdaje się więc, że nowa miłość kwitnie. A co na to Koterski?