Marcela Leszczak świętuje ROCZNICĘ związku z gdyńskim biznesmenem i zapewnia: "Mnie nikt nigdy NIE SPONSOROWAŁ"
Marcela Leszczak kontynuuje eksplorowanie Japonii, gdzie - jak wynika z jej InstaStories - świętowała rocznicę z nowym ukochanym, Marcinem. Z tej okazji zabrała go na kolację i zapewniła, że… nigdy nie miała sponsora.
Michał Koterski i Marcela Leszczak zakończyli swój związek pod koniec ubiegłego roku, jednak - mimo rozstania - podkreślają, że utrzymują dobre relacje ze względu na syna, Fryderyka.
I choć formalnie wciąż pozostają małżeństwem, oczekując na pierwszą rozprawę rozwodową, zaczęli układać sobie życie na nowo. Koterski coraz częściej pojawia się w towarzystwie tajemniczej brunetki, a modelka znalazła szczęście u boku biznesmena z Gdyni. Na początku roku zaczęła subtelnie pokazywać w mediach społecznościowych pierwsze wspólne kadry, a dziś coraz śmielej dzieli się tym, jak spędzają razem czas.
Leszczak czeka na rozwód z Koterskim. Ujawnia, że marzy o ślubie kościelnym, rodzinie i zdradza, że nigdy nie była Koterska
Marcela Leszczak zapewnia, że nigdy nie miała sponsora
Od kilku dni zakochani podróżują po Azji, a ich wspólny wyjazd szybko stał się tematem dyskusji w sieci. To właśnie ta wyprawa sprawiła, że modelka zaczęła mierzyć się z falą nieprzychylnych komentarzy internautów. Poszło o… sugestie dotyczące sponsoringu.
Ty realizujesz czy ktoś ci sponsoruje? - zapytał "fan", a Marcela ruszyła z wyjaśnieniem.
A dlaczego nie mogą obie strony pokrywać kosztów podróży w różnych stosunkach? Dlaczego zawsze to kobiety są wrzucane do jednego worka? Będąc nawet w wieloletnim związku i małżeństwie, często spotykałam się z opinią, że sponsoruje mnie, czy że jestem dla pieniędzy, że coś tak. Boże, ludzie, nie każdy jest taki, jak wy jesteście lub chcielibyście być! Mnie nikt nigdy nie sponsorował i nie musi, bo pisałam wam, że ja mam swoje źródło dochodu. Jestem z moim partnerem na wyjeździe i tego nie kryję, i nawet jeśli on zrealizowałby ten plan z okazji moich 35 urodzin, to jest to zbrodnia? To przepraszam, bo może powinnam zabrać sąsiada?
Na kolejnych slajdach pokazała, jak wraz z ukochanym celebrują... rocznicę związku. Leszczak podkreśliła przy tym, że to ona zabrała go na ekskluzywną kolację.
Do takiej restauracji zabrałam Marcina, żeby celebrować naszą rocznicę
Doceniacie jej szczerość?