Czesław Mozil uciekł z Danii do Polski PRZEZ MILIONOWE DŁUGI: "Kupiłem knajpę, wzięliśmy kredyt"
Czesław Mozil po studiach prowadził w Danii lokal gastronomiczny. Niestety biznes okazał się niewypałem. W rozmowie z "Vivą!" opowiedział o kulisach ucieczki do Polski.
Czesław Mozil to wyjątkowa postać w rodzimym show-biznesie. Duńsko-polski artysta zasłynął swoją wyjątkową szczerością. Oczywiście osobistymi wyznaniami rozgrzewał polskie media do czerwoności. Jakiś czas temu opowiedział o tym, że wraz z żoną nie planuje potomstwa.
Bardzo często w życiu słyszałem, że "dorośniesz do ojcostwa", a ja mówię: "Ja nie dorosnę, nie będę ojcem". Świadome macierzyństwo albo wychowanie to już całkowicie inna, ciężka droga i decyzja - tłumaczył w "Dzień Dobry TVN".
ZOBACZ TAKŻE: Czesław Mozil z żoną Dorotą opowiadają o... seksie w "Azja Express"! Chcieliście to wiedzieć?
Podobają się jej "faceci z własnymi firmami”. Oto złote myśli Roksany z "Hotelu Paradise"
Czesław Mozil uciekł z Danii do Polski. Miał milionowe długi
Swego czasu wykonawca "Maszynki co świerkania" parał się gastronomią. Mozil tuż po studiach prowadził w Danii lokal gastronomiczny. Niestety, biznes, na który zdecydował się wraz z kolegą, okazał się klapą. Ponad 10 lat temu opowiedział o tym w rozmowie z magazynem "Viva!".
Po studiach kupiłem knajpę z kolegą, wzięliśmy kredyt. Prowadziliśmy ją bez wiedzy, jak to się robi. Wyobraź sobie: już dwa lata masz knajpę, musisz codziennie przychodzić, zapieprzać po 12 godzin i jesteś blisko totalnego bankructwa. Mieliśmy dług na blisko milion złotych - wyznał wówczas.
ZOBACZ TAKŻE: Czesław Mozil zdradza, jak wyglądało jego wesele za 2 tysiące złotych. "Byliśmy w łóżku przed północą"
Ostatecznie Czesław Mozil zdecydował się sprzedać upadającą restaurację. Następnie uciekł do Polski. Jak tłumaczył w trakcie wspomnianej rozmowy dla redakcji "Vivy!", nie spodziewał się aż takiego ciepłego przyjęcia nad Wisłą.
Cztery miesiące przed wybuchem kryzysu w 2008 roku sprzedaliśmy ten biznes, a w banku powiedzieli nam, że mieliśmy szczęście. Już nam to chcieli zabrać. I uciekłem z Danii do Polski, ale nie spodziewałem się, że mi się Polska tak spodoba. Że mnie tu pokochają. Przyjeżdżam i nagle jest na mnie boom. Każdy to lubi, każdy chce mieć te 15 minut sławy - dodał.
Znaliście tę historię?