Ojciec Viki Gabor usłyszał PIĘĆ ZARZUTÓW. Wiemy, o co jest oskarżony
Media obiegła informacja na temat ojca Viki Gabor, który od 10 miesięcy przebywał w areszcie pod zarzutem udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Pudelek potwierdził, że Dariuszowi G. zarzucano pięć czynów.
Media obiegła szokująca informacja na temat ojca Viki Gabor. Według ustaleń "Super Expressu" Dariusz G. został zatrzymany 23 czerwca 2025 roku i od tego czasu przebywał w areszcie. Postawiono mu zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej mającej zajmować się wyłudzaniem pieniędzy metodą "na policjanta". We wtorek, 21 kwietnia, odbyła się rozprawa z jego udziałem.
Viki Gabor nie wytrzymała. Tak zwróciła się do osób komentujących jej wygląd: "NIE MACIE GUSTU!"
Zarzuty postawione Dariuszowi G.
Jak udało nam się potwierdzić, Dariusz G. został oskarżony o udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Zarzucano mu dopuszczenie się pięciu czynów.
Mogę potwierdzić, że został oskarżony o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, której celem była działalność polegająca na doprowadzaniu do niekorzystnego rozporządzenia mieniem poprzez podszywanie się w rozmowach telefonicznych pod funkcjonariuszy policji oraz prokuratorów i nakłanianie do przekazywania środków pieniężnych oraz biżuterii. Mężczyźnie zarzucono pięć czynów: cztery dotyczące doprowadzenia do oszustwa oraz jedno usiłowanie oszustwa - przekazała Pudelkowi Ewa Antonowicz - Rzecznik Prasowy Prokurator Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze.
Zobacz także: Viki Gabor rozprawia się z plotkami na swój temat. "Nigdy nie byłam w ciąży i NIE PLANUJĘ w niej być"
Rozprawa Dariusza G.
Według relacji "Super Expressu" Dariusz G. we wtorek został doprowadzony do Sądu Okręgowego w Zielonej Górze w kajdankach. Rozprawa rozpoczęła się od informacji, że żona oskarżonego zaciągnęła pożyczkę i wpłaciła na depozytowe konto sądowe 127 100 złotych, czyli równowartość szkody i zabezpieczenie na poczet wypłat pieniędzy pokrzywdzonym. Jak podaje wspomniany dziennik, Dariusz G. dobrowolnie poddał się karze, dzięki czemu 21 kwietnia po 10 miesiącach wyszedł na wolność. Mężczyzna przyznał się do przestępstwa.
Viki Gabor wydała oświadczenie w sprawie
We wtorek Viki Gabor zamieściła w mediach społecznościowych oświadczenie, w którym podkreśliła, że nie ma związku z działaniami wokół sprawy i poprosiła o uszanowanie jej prywatności.
W związku z publikacjami dotyczącymi mojego taty chcę zaznaczyć, że sprawa jest w toku i nie zapadł jeszcze prawomocny wyrok. Z mojej wiedzy wynika, że szkoda została naprawiona, a mój tata podjął kroki, aby tę sytuację uporządkować. Jednocześnie jednoznacznie podkreślam, że nie mam żadnego związku z działaniami będącymi przedmiotem sprawy i zawsze kieruję się zasadami uczciwości. Jest mi bardzo przykro z powodu całej tej sytuacji. To dla mnie trudny, prywatny moment, dlatego proszę o uszanowanie mojej prywatności - napisała.
Zobacz także: Viki Gabor spędziła święta z Giovannim i jego bliskimi. Rodzinnymi kadrami podzielił się Bogdan Trojanek (FOTO)