Viki Gabor zabrała głos ws. doniesień o ojcu! Oskarżono go o działalność w zorganizowanej grupie przestępczej
Media obiegły informacje o tym, że ojciec Viki Gabor od blisko roku miał przebywać w areszcie. Sprawa dotyczy jego rzekomego udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, zajmującej się wyłudzaniem pieniędzy metodą "na policjanta". 18-letnia piosenkarka zabrała głos.
W opublikowanym na Instagramie oświadczeniu 18-letnia Viki Gabor poinformowała, że sprawa dot. jej ojca jest w toku, a prawomocny wyrok nie zapadł. Wokalistka podkreśliła, ze sama nie ma związku z działaniami wokół sprawy i zaapelowała o uszanowanie jej prywatności.
W związku z publikacjami dotyczącymi mojego taty chcę zaznaczyć, że sprawa jest w toku i nie zapadł jeszcze prawomocny wyrok. Z mojej wiedzy wynika, że szkoda została naprawiona, a mój tata podjął kroki, aby tę sytuację uporządkować. Jednocześnie jednoznacznie podkreślam, że nie mam żadnego związku z działaniami będącymi przedmiotem sprawy i zawsze kieruję się zasadami uczciwości. Jest mi bardzo przykro z powodu całej tej sytuacji. To dla mnie trudny, prywatny moment, dlatego proszę o uszanowanie mojej prywatności
Viki Gabor nie wytrzymała. Tak zwróciła się do osób komentujących jej wygląd: "NIE MACIE GUSTU!"
Ojciec Viki Gabor usłyszał zarzuty dot. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej
Jak donosił "Super Express", Dariusz G. został zatrzymany 23 czerwca 2025 roku i od tego momentu przebywał w areszcie. W rozmowie z Pudelkiem Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze potwierdziła, że śledczy przedstawili mężczyźnie zarzuty dotyczące udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Dariusz G. miał podszywać się pod funkcjonariusza, wprowadzając swoje ofiary w błąd i nakłaniając je do przekazywania gotówki.
Mężczyzna miał odpowiadać m.in. za cztery przypadki doprowadzenia innych osób do poniesienia strat finansowych w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Za tego typu czyny grozi kara od 6 miesięcy do nawet 8 lat pozbawienia wolności. Oprócz tego postawiono mu także zarzut usiłowania oszustwa oraz próby udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, co również wiąże się z możliwością orzeczenia kary więzienia.
Mogę potwierdzić, że Dariusz G. został oskarżony o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, której celem była działalność polegająca na doprowadzaniu do niekorzystnego rozporządzenia mieniem poprzez podszywanie się w rozmowach telefonicznych pod funkcjonariuszy policji oraz prokuratorów i nakłanianie do przekazywania środków pieniężnych oraz biżuterii. Mężczyźnie zarzucono pięć czynów: cztery dotyczące doprowadzenia do oszustwa oraz jedno usiłowanie oszustwa
Nieoficjalne ustalenia "Super Expressu" wskazywały, że grupa, z którą miał być powiązany Dariusz G., działała w kilku miastach w 2024 roku, wykorzystując znane schematy oszustw, takie jak "metoda na wnuczka" czy "na policjanta". Według prokuratury mężczyzna pełnił rolę tzw. logistyka - współpracował zarówno z osobami wykonującymi telefony do potencjalnych ofiar, jak i tymi, które odbierały od nich pieniądze.
Dziś Dariusz G. stawił się przed sądem na kolejnej rozprawie.