Marcin Bosak mówi o NASTOLETNICH SYNACH: "Stasiek jest prawie mojego wzrostu, a Władek jest wielkim wysportowanym facetem"
Marcin Bosak rzadko wypowiada się na temat pociech. W jednym z ostatnich wywiadów zrobił wyjątek i otworzył się na temat relacji z nastoletnimi Władysławem i Stanisławem, których doczekał się ze związku z Moniką Pikułą.
Marcin Bosak zyskał rozpoznawalność dzięki roli Kamila w "M jak miłość". Aktor ma na swoim koncie także występy w wielu filmach, takich jak m.in. "Pokot", "W ciemności" czy "Zupa nic" oraz w teatrze. W zeszłym roku głośno było o nim za sprawą konfliktu z TVP. Gwiazdor zarzucił bowiem stacji, że ta nie wypłaca mu tantiem.
Marcin Bosak szczerze o swoich zarobkach: „Są bardzo dobre”
Swego czasu sporo mówiło się o jego życiu prywatnym. Pod koniec 2021 roku do mediów przedostała się informacja o jego rozstaniu z Marią Dębską, parę później aktorzy byli już po rozwodzie. Aktualnie Marcin związany jest z Marią Bednarz, którą przedstawił światu w zeszłym roku.
Marcin Bosak otwiera się na temat synów
Marie to jednak nie jedyne kobiety w życiu Bosaka. W latach 2002-2018 był związany z aktorką Moniką Pikułą, z którą doczekał się dwóch synów: Władysława i Stanisława. Ostatnio opowiedział o nich w rozmowie z Marzeną Rogalską, której fragmenty ukazały się na instagramowym profilu Radio Złote Przeboje. Dziennikarka m.in. poruszyła wątek wieku pociech aktora i nie kryła zdziwienia, gdy okazało się, że starszy z nich lada chwila będzie pełnoletni.
(...) Tak, Władek osiemnastkę będzie miał w czerwcu. Stachu będzie miał 14 wtedy, bo są prawie równo między nimi, bez czterech dni, cztery lata różnicy - powiedział z Marcin, dodając z dumą:
Stasiek jest prawie mojego wzrostu - młodszy. A Władek ma 186 cm wzrostu. Jest wielkim wysportowanym facetem. Gra w piłkę.
Marcin Bosak szczerze o relacji z synami
Gdy Rogalska zapytała o to, czy gwiazdor wypracował sobie na tylko bliską relację z pociechami, że może z nimi "fajnie pogadać", potwierdził:
Całe szczęście tak - odpowiedział.
Ujawnił, że potrafi z synami rozmawiać o uczuciach i poruszać trudne tematy. Niekiedy zdarza się, że Władek i Staszek go krytykują.
Bardzo ich kocham i szczęśliwie oni też umieją o tym rozmawiać. Umieją też rozmawiać o rzeczach trudnych i to jest dla mnie największa przyjemność. Paradoksalnie bardzo miło jest usłyszeć: "Kocham Cię", natomiast super jest też usłyszeć: "Tata, ale tu zawaliłeś", albo "Nie lubię, jak tak mówisz", "Uważam, że to jest słabe". To jest genialne - podsumował zadowolony.
Widać, że fajny z niego tata?