Marianna Schreiber ZNOWU rozstała się Korczarowskim?! Udostępniła jego wiadomości z inną kobietą: "Na 18 maja mieliśmy zaplanowany ŚLUB"
Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na to, że pojednanie Marianny Schreiber i Piotra Korczarowskiego było tylko chwilowe. Najnowsze InstaStory skandalistki rzuca na ich relację nowe światło. Nadążacie jeszcze?
Trudno się już połapać w kolejnych rewolucjach zachodzących w jakże barwnym życiu osobistym Marianny Schreiber. Pod koniec listopada wyszło na jaw, że jej burzliwy związek z Piotrem Korczarowskim koniec końców przeszedł do historii po zaledwie siedmiu miesiącach. Taki stan rzeczy nie utrzymał się jednak zbyt długo.
Niedoszłej "top modelce" i byłemu członkowi Konfederacji nie udało się jednak zbyt długo wytrzymać bez siebie, bo już 5 stycznia ogłosili, że jednak nie mogą bez siebie żyć, pogrążając się w namiętnym pocałunku w obecności kamer.
Eliza i Trybson wbijają szpilę Schreiber! Zdemaskowali (?) jej wypłatę z "Królowej Przetrwania": "Mogłaby za to kupić rower"
Kolejne rozstanie
Jeszcze w ubiegły piątek Korczarowski rozpływał się nad ukochaną, ekscytując się, że "łączy ich relacja jak z filmu", a Marianna nie pozostawała mu dłużna. Niestety, wszystko wskazuje na to, że do ich związku znów wkradł się kryzys. We wtorek słynna skandalistka podzieliła się z obserwującymi kolejnymi rewelacjami ze swojego życia, z których można wywnioskować, że ich relacja po raz kolejny zdążyła przejść do historii.
Donosząc fanom o kolejnych perturbacjach, celebrytka zestawiła ze sobą wymianę wiadomości między nią i Piotrem oraz drugą - między Piotrem a inną kobietą. Korzystając z okazji wyjawiła, że miała już ustaloną z Korczarowskim datę ślubu.
Zanim powiecie, że ja zmieniam facetów jak rękawiczki, że taka jestem zimna suka, która oszukuje i wykorzystuje - to chcę, żebyście wiedzieli, że na 18 maja tego roku mieliśmy z Piotrem zaplanowany ślub, a w Wigilię poprosił mnie o rękę - czytamy. Jednak nie wiedziałam, że w tym samym momencie i tego samego dnia, gdy pisał, że jestem tą jedyną miłością jego życia - pisał innej kobiecie, że jeszcze "tej jedynej" nie znalazł, tak pomiędzy zagadywaniem o łóżkowe sprawy, a krytyką moich oczu.
To jeszcze nic, ale z szacunku do tego, co przeżyliśmy w tej relacji i uczuć, jakimi darzyłam Piotra, nie będę więcej udostępniać, ani o tym mówić - dodała Schreiber. Jednak chciałam, żebyście w końcu przestali ze mnie robić tą złą i najgorszą, która rozwaliła mu karierę i zwodziła. A Piotrowi życzę, aby dorósł i nie epatował tym, że jest konserwatywnym mężczyzną z zasadami.
Naprawdę tak chciałam, żeby się udało... te screeny (a jest ich dużo) złamały mi serce - dodała w innym story.
Myślicie, że są jeszcze szanse na to, że Schrieber i Korczarowski zażegnają kryzys?