Piotr Korczarowski rozpływa się nad Marianną Schreiber: "To relacja jak Z FILMU"
Zdaje się, że tymczasowe rozstanie Marianny Schreiber i Piotra Korczarowskiego wyszło im tylko na dobre. Wrócili do siebie ze zdwojoną siłą uczuć, którą udowadniają niemal na każdym kroku. Mężczyzna jest przekonany, że ramię w ramię ze swoją lubą pokonają wszelkie przeciwności losu.
Niemal cały zeszły grudzień upłynął pod znakiem ustalania statusu związku Marianny Schreiber. Z jednej strony jej eks, Piotr Korczarowski, u którego nie zdążyły zabliźnić się rany, cały czas dawał o sobie znać, znajdując ujście swych negatywnych emocji w oktagonie. Nie udało mu się z niego wyjść bez szwanku, co wywołało ogromne poruszenie u obserwującej jego zmagania byłej partnerki. Kilka tygodni później przypomniał o sobie jej wcześniejszy wybranek serca, Przemysław Czarnecki, z którym nagrała nawet "żartobliwą" rolkę. Na liście potencjalnych kandydatów do pojemnego serca Marianny miał nawet znaleźć się... Sebastian Fabijański. W całym tym uczuciowym galimatiasie najlepiej odnajdywała się złakniona atencji sama zainteresowana.
Po długim czasie bawienia się w kotka i myszkę ze swoimi odbiorcami 33-latka wreszcie potwierdziła wejście w nowy rok u boku ostatniego chłopaka. Swój powrót przypieczętowali namiętnym pocałunkiem zaprezentowanym podczas konferencji promującej galę Prime MMA. Doprawdy trudno o bardziej romantyczne okoliczności. Mało tego, Piotr zaczął nawet snuć ślubne plany, choć przypomnijmy, że już kilka miesięcy temu Schreiber zdążyła objawić się jako jego żona. Finalnie okazało się, że nie doszło nawet do zaręczyn.
Marianna Schreiber chciałaby mieć kolejne dziecko. Mówi o kolejnych poprawkach w wyglądzie i idealnym ojcu dla swojego dziecka
Piotr Korczarowski zapewnia o swoim wielkim uczuciu
Zdaje się, że były pracownik sztabu wyborczego Grzegorza Brauna odnalazł swoją ścieżkę zawodowego "rozwoju" dopiero po liźnięciu świata celebryckiego. To zresztą coś, co najmocniej łączy zakochanych, stąd możemy śmiało przypuszczać, że z tej mąki będzie chleb. 38-latek nie ukrywa jednak, że doświadcza również ciemnych stron bycia na świeczniku. W prawdziwie heroicznym tonie oznajmił, iż żadna fala krytyki nie stanie na drodze do jego szczęścia z Marianną.
Totalnie jesteśmy razem i możecie wierzyć, że to prawdziwe uczucie, skoro pół kraju nas hejtuje, próbuje skłócić, wyciąga jakieś podłości, śledzi każdy ruch, pomawia, plotkuje, kłamie o nas, kpi i nienawidzi, a my wciąż razem! To relacja jak z filmu. Taka, o której zawsze marzyłem. Razem przeciw światu!
Podczas instagramowej sesji pytań i odpowiedzi Piotr Korczarowski zdradził, że otrzymuje coraz więcej wyrazów wsparcia i uznania od "bardzo wartościowych ludzi". Wspomniał również o wycofaniu się z poprzednich zajęć, ponieważ jest "za szczery na politykę".
Uważacie, że to tylko kreacja medialna?