Julia z "Love is Blind" wyjaśnia, dlaczego myślała, że NIE SPODOBAŁA SIĘ Kamilowi: "Moja uroda jest KONTROWERSYJNA"

Zachowanie Julii z "Love is Blind" zirytowało wielu widzów. Teraz dziewczyna postanowiła zabrać głos. Wytłumaczyła się między innymi z afery czekoladkowej i płaczu po pierwszym spotkaniu z Kamilem.

Julia z "Love is Blind" się tłumaczyJulia z "Love is Blind" się tłumaczy
Źródło zdjęć: © screen Netflix
Dymek

Relacja Julii z Kamilem od samego początku generowała duże emocje. A zaczęło się od słynnej afery czekoladkowej jeszcze w kabinach, gdy okazało się, że nie tylko Julia otrzymała słodki podarunek od wielbiciela... Dziewczyna wybuchła przed kamerami. Później porywczo zareagowała też, gdy inny z panów, Jacek, wypalił do niej, że jest "emocjonalna". Niespokojne zachowanie Julii w programie sprawiło, że widzowie nie pałali do niej sympatią. Teraz kobieta postanowiła zabrać głos i nieco się wytłumaczyć.

Julia Wieniawa przyłapana na mieście z piłkarzem! Nie jest Polakiem

Julia z "Love is Blind" tłumaczy swoje zachowanie w programie

Na swoim TikToku opublikowała długą rolkę, a swój wywód zaczęła właśnie od czekoladek. Wyjaśniła, dlaczego zareagowała aż tak wybuchowo...

Ja po prostu myślałam, że też dla Kamila jestem tylko ja, no bo tak sobie mówiliśmy oczywiście. I mamy już te takie końcowe randki, mam fajną randeczkę, tutaj dostałam drinka ulubionego, te czekoladki i nagle słyszę, ale wiesz, to nie tylko ty dostaniesz te czekoladki. No to się zagrzałam, nie powiem, że nie, bo sobie pomyślałam, no to super, to ja myślałam, że tu jesteśmy takimi pewniakami, zresztą mówiliśmy o tym sobie i nagle mam tutaj rywalizować z inną kobietą o ciebie, to nagle jestem tutaj na tym pierwszym miejscu, o którym wspominaliśmy cały czas, że gdzieś tam u siebie jesteśmy, to jestem jednak ex aequo z jakąś inną kobietą. No nie. No i się zdenerwowałam. Było mi mega przykro i randka się skończyła. Ja wyszłam z łzami w oczach, bo uwierzcie mi, było to dla mnie naprawdę przykre. Bo byłam tutaj pewna Kamila i on mnie też. I Kamil poprosił o kolejną randkę ze mną i podczas tej randki zostało mi dopiero wyjaśnione, że to były czekoladki, które miał wysłać po koleżeńsku. I ja się wtedy uspokoiłam.

Kolejna sprawa to wspomniana już randka w kabinie z Jackiem. Julia zapewnia, że wcale nie obraziła się konkretnie o to, że ten powiedział do niej, że "jest emocjonalna". Ponoć posprzeczali się już wcześniej.

Słuchajcie, na tej randce my już się z Jackiem zdążyliśmy trochę posprzeczać. Ja już się zdążyłam zdenerwować na jakieś tam słowa. I po prostu, jak je usłyszałam jeszcze na dodatek, że jestem emocjonalna, no to już się zagrzało to we mnie, bo oczywiście nie ma nic złego w byciu emocjonalnym. Absolutnie nie. Ja nawet to odbieram jako komplement, bo to znaczy, że jestem empatyczna, wrażliwa, taką mnie mama wychowała i ja się z tego cieszę, że taka jestem. Więc absolutnie nie chodziło o to, że ja tutaj się obrażam, bo jestem emocjonalna. Nie, tylko ja już zdążyłam się wcześniej wkurzyć, dlatego te moje reakcje jakieś tutaj, że się kładłam, wyginałam - były takie, bo jestem osobą ekspresyjną, no i tak zareagowałam.

Na tym nie koniec. W programie była też sytuacja, gdy Julia próbowała zachęcić Kamila do spontanicznego tańca. Ten jej odmówił, a ona... znów się obraziła. Tak się wszystkim wydawało, ale ona i temu zaprzecza.

Ja się nie obraziłam absolutnie o to, że Kamil nie chciał zatańczyć. Tylko my się wcześniej umawialiśmy przez cały dzień, że my sobie zatańczymy, pokażemy nasz pierwszy taniec, wybraliśmy sobie muzyczkę i tutaj po prostu nagle kamery są i ja słyszę, nie, nie zatańczymy. I oczywiście Kamil, słuchajcie, miał prawo sobie zmienić zdanie. Oczywiście, że tak. Bo jest to normalne. Ale ja też miałam prawo poczuć się taka, no, ale o co tutaj chodzi? No bo przed chwilą mówisz mi, że zatańczymy, że pokażemy ten nasz fajny taniec, a teraz nagle coś takiego, no to byłam lekko taka skołowana. Więc miałam też prawo poczuć się z tym niekomfortowo. Bo po prostu byłam sama zdziwiona.

Na koniec Julia omówiła temat pierwszego spotkania z Kamilem - tutaj również się działo, bowiem w programie pokazano, że dziewczyna nie była zadowolona z tego, jak zareagował na jej widok narzeczony. Popłakała się, ale dziś twierdzi, że to nie o jego reakcję tak do końca chodziło. Jak mówi, bała się po prostu, co Kamil pomyśli sobie, gdy ją zobaczy, bo - jak sama mówi - "jej uroda jest dość dyskusyjna".

Ja nie oczekiwałam, że Kamil zemdleje na mój widok, że mi się tutaj rzuci do stóp. (...) Martwiłam się tym, że się nie spodobam Kamilowi, dlatego że, jak sami piszecie, moja uroda jest dosyć dyskusyjna. Piszecie, że wyglądam, jakbym nie była z Polski. I ja jestem w 100 proc. Polką. I Kamil o tym wiedział. Ale mógł się spodziewać... (...) Zawsze to gdzieś tam słyszałam, że no taka uroda nietypowa, taka niepolska, taka i taka. I po prostu stresowałam się tym, że Kamil mógł mieć w głowie, że będę wyglądać jak typowa Polka, że będę mieć taką typowo polską urodę. I po prostu tym się gdzieś martwiłam, bo ja zawsze słyszę, ja wiem, że ta moja uroda jest kontrowersyjna. I tym się martwiłam, że po prostu będzie zdziwiony, że będzie w szoku. I to mnie martwiło.

Teraz już rozumiecie zachowanie Julii w "Love is Blind"?

"Love is Blind"
"Love is Blind" © screen Netflix
"Love is Blind"
"Love is Blind" © screen Netflix
"Love is Blind"
"Love is Blind" © screen Netflix
"Love is Blind"
"Love is Blind" © screen Netflix
"Love is Blind"
"Love is Blind" © screen Netflix
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą