Markowska o 15-leciu kariery: "W końcu mogę wyjść i zaśpiewać z tatą. Nie jak córka klepana po głowie!"

"Pierwsze występy były dramatycznie złe" - przyznaje córka lidera Perfectu. "Wszyscy myśleli, że tata toruje mi drogę".

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

To już 15 lat, kiedy córka Grzegorza Markowskiego też postanowiła zaistnieć na scenie. Jak wyznała Patrycja, początki nie należały do łatwych.

- Pierwsze występy były jakieś dramatycznie złe. Jakiś dom kultury w Józefowie, jeździłam po domach dziecka, coś próbowałam, wydzierałam się. To było bardzo nieporadne. Cała ekipa z wytwórni myślała, że tata na pewno jej wszystko toruje, więc nie będziemy się w to wtrącać, a tata z kolei myślał: nie ja się nie będę wtrącał, niech oni jej pomagają - wspomina Markowska.

Nikomu jednak nie ma za złe tych chaotycznych początków. - Byłam sama, ale teraz bardzo się z tego cieszę, bo bardzo dużo mnie to nauczyło. 15 lat małych kroczków - podsumowuje karierę wokalistka.

Obraz
Obraz

Źródło: Dzień Dobry TVN/x-news

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą