Markowska o byciu córką znanego taty: "To bolało jak skurw*syn!"

"Byłam nieopierzona, z małego miasta" - wspomina. Nie przesadza?

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Patrycja Markowska nie lubi, kiedy przypina jej się łatkę "córki znanego ojca". Jak wiele innych dzieci znanych osób twierdzi, że nazwisko wcale nie ułatwiło jej kariery. Przeciwnie - miała podwójnie trudno i krytyka "bolała jak skurwysyn". Mieszkająca w willi w Józefowie pod Warszawą córka lidera Perfectu utrzymuje, że pochodzi "z małego miasta", a gdy zaczynała była "nieopierzona":

19 latka, debiutowałam z małego miasta, Józefowa pod Warszawą, nieopierzona, mieszkaliśmy tam odsunięci od patosu, byłam niedoświadczona, to że tata był w branży nic nie znaczyło dla mnie. To bolało jak skurwysyn.

Nie przesadza? Józefów leży zaledwie 20 kilometrów od centrum Warszawy. Pochodzącej z muzycznej rodziny milionerów dziewczynie nie było chyba aż tak ciężko.

Obraz
Obraz
Obraz

Źródło: WideoPortal/x-news

Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą