Michał Szpak pokazał PRYWATNĄ WIADOMOŚĆ od Justyny Steczkowskiej! Co napisała po zejściu ze sceny?

Justyna Steczkowska mogła liczyć na ogromne wsparcie podczas finału Eurowizji. Dopingowali jej nie tylko fani, ale i osoby z branży. Michał Szpak od razu po występie skontaktował się z diwą.

Michał Szpak pokazał wiadomość od Justyny SteczkowskiejMichał Szpak pokazał wiadomość od Justyny Steczkowskiej
Źródło zdjęć: © KAPiF, YouTube

Justyna Steczkowska w sobotni wieczór wystąpiła podczas finału tegorocznej Eurowizji. Polska diwa dała prawdziwe show, prezentując na scenie "Gaję". Całość nie mogła się obyć bez fenomenalnej choreografii, obok której nie przeszli obojętnie również zagraniczni fani konkursu.

Podczas zmagań w Bazylei Steczkowska mogła liczyć na ogromne wsparcie. Na chwilę przed rozpoczęciem konkursu jej mąż opublikował uroczy post na Instagramie, w którym zachwycał się ukochaną. Teraz Szpak pochwalił się prywatną korespondencją ze Steczkowską. Oto, co mu napisała po zejściu ze sceny.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Ralph Kaminski o Steczkowskiej: "To nie jest muzyka, czy show, które ja bym zrobił, ale...". Muzyk wróży diwie wysokie miejsce!

Szpak pokazał wiadomość od Steczkowskiej

Michał Szpak podczas tegorocznej Eurowizji pozostawał na łączach z Justyną Steczkowską. Około godz. 20 przesłał jej wiadomość z kilkoma słowami wsparcia i życzył powodzenia koleżance z branży.

Zapewne jesteś już w trakcie przygotowań! Wiedz, że wszyscy cię tu wspieramy, pokaż wszystkim, jak naprawdę rzuca się czarami! - brzmiał SMS do Justyny Steczkowskiej.

Chwilę po zakończonym występie Szpak dodał krótkie "Fuck yeaaah!", na co piosenkarka niemal od razu odpisała.

Udało się - odpisała Steczkowska.

Love you - dodał Szpak.

Szpak pokazał wiadomość od Steczkowskiej
Szpak pokazał wiadomość od Steczkowskiej © Instagram
Justyna Steczkowska
Justyna Steczkowska © YouTube
Justyna Steczkowska
Justyna Steczkowska © YouTube
Justyna Steczkowska
Justyna Steczkowska © YouTube
Michał Szpak
Michał Szpak © KAPIF | KAPIF.pl
Źródło artykułu: pudelek.pl
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą