Naturalna Pamela Anderson olśniewa na weneckiej gali w satynowej sukni. Dalibyście jej 59 lat? (ZDJĘCIA)
83. Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Wenecji trwa w najlepsze. Podczas gali charytatywnej amfAR Venezia 2026 na ściance nie zabrakło Pameli Anderson, która olśniła w pomarańczowej sukni. Sami zobaczcie.
Naturalna Pamela Anderson olśniewa na weneckiej gali w satynowej sukni. Dalibyście jej 59 lat? (ZDJĘCIA)
Podczas uroczystości w hotelu Hilton Molino Stucky aktorka odbierała prestiżowe wyróżnienie Award of Courage za lata działalności charytatywnej i wspieranie walki z AIDS. Pamela Anderson zaprezentowała się w pomarańczowej kreacji do ziemi na cienkich ramiączkach, do której dobrała satynowy szal z efektownym trenem. Stylizację dopełniły platynowy bob w stylu retro oraz skromne kolczyki. Gwiazda pojawiła się we Włoszech w związku z 83. Międzynarodowym Festiwalem Filmowym w Wenecji, gdzie promowała film "Place to Be" w reżyserii Kornéla Mundruczó, w którym wystąpiła u boku Taiki Waititiego i Ellen Burstyn.
ZOBACZ: Pamela Anderson WRÓCIŁA DO BLONDU i zawładnęła czerwonym dywanem na Złotych Globach (ZDJĘCIA)
Największe emocje wywołał jednak fakt, że 59-latka niemal całkowicie zrezygnowała z makijażu, eksponując swoje piegi i naturalną cerę. Jej modowa rewolucja rozpoczęła się w 2023 roku podczas Tygodnia Mody w Paryżu. Jak przyznaje, jej celem nie jest całkowite odrzucenie makijażu, lecz promowanie samoakceptacji. Aktorka pragnie pokazać młodym kobietom ze swojej rodziny, że nie warto ulegać presji nierealistycznych wzorców serwowanych w mediach społecznościowych.
Fani zachwycają się promienną cerą gwiazdy, jednak jej rutyna pielęgnacyjna jest zaskakująco prosta. Pamela stawia przede wszystkim na nawilżanie - używa nawilżacza powietrza, a w lodówce zawsze trzyma różaną mgiełkę do twarzy. Unika skomplikowanych zabiegów czy częstego złuszczania skóry, wybierając sprawdzone, proste rozwiązania i zaledwie kilka podstawowych kosmetyków.
Lubicie ją w takim wydaniu?