Pamela Anderson WRÓCIŁA DO BLONDU i zawładnęła czerwonym dywanem na Złotych Globach (ZDJĘCIA)
Pamela Anderson powróciła do swojego ikonicznego blondu, czym nie omieszkała pochwalić się na Złotych Globach. 58-letnia aktorka po raz kolejny dała koleżankom lekcję stylu, onieśmielając bielą. Po raz kolejny zrezygnowała z makijażu.
Na tegorocznej gali Złotych Globów Pamela Anderson, która pełniła rolę prowadzącej, przyciągnęła uwagę swoim olśniewającym wyglądem. Aktorka powróciła do charakterystycznego dla siebie platynowego blondu, który zaprezentowała w eleganckim upięciu z grzywką. Jak się okazuje, powrót do ikonicznego koloru nie był przypadkowy. Anderson przyznała, że była to decyzja związana z nowymi zobowiązaniami zawodowymi.
W styczniu muszę być blondynką do kolejnej roli
Anderson, która już jakiś czas temu zrezygnowała z makijażu, również tym razem oddała hołd naturalnemu pięknu. Zamiast ciężkiej charakteryzacji wybrała delikatne kosmetyki, które podkreśliły jej dojrzałość i elegancję.
ZOBACZ TAKŻE: Złote Globy 2026. NAJLEPSZE i NAJGORSZE stylizacje wieczoru: posągowa Teyana Taylor, "falbaniasta" Parker Posey... (ZDJĘCIA)
Podczas rozdania nagród Pamela zadała szyku na czerwonym dywanie, onieśmielając w bieli. Aktorka postawiła na koszulkę z bufiastymi rękawami oraz dopasowaną spódnicę maxi od Ferragamo. Swoją stylizację 58-letnia gwiazda uzupełniła diamentowym naszyjnikiem od Pandory, srebrnymi kolczykami oraz skórzanymi sandałkami na obcasach.
Zobaczcie, jak Pamela Anderson pokazuje, co to znaczy mieć klasę.