Nie ustąpiła miejsca w samolocie nastoletniemu dziecku. Matka rozkręciła AWANTURĘ
Surya Garg opowiedziała na TikToku nieprzyjemną sytuację, jaką przeżyła podczas lotu. Młoda mieszkanka Nowego Jorku nie zgodziła się odstąpić miejsca nastoletniemu dziecku. Wzburzona matka rozkręciła niezłą aferę w samolocie.
Podróże samolotem potrafią być źródłem nieoczekiwanych emocji. Przekonała się o tym Surya Garg, mieszkająca na co dzień w Nowym Jorku. Młoda kobieta przed dwoma laty leciała samolotem i doświadczyła dość nieprzyjemnej sytuacji. O wszystkim zdecydowała się opowiedzieć w nagraniu opublikowanym na TikToku.
Dziewczyna weszła na pokład i zajęła miejsce przy oknie, za które wcześniej zapłaciła. Po chwili podeszła do niej starsza pasażerka, która zapytała ją o to, czy zamieni się fotelem z jej synem. Okazało się jednak, że musiałaby odstąpić swoje wykupione miejsce za znacznie gorsze - kilka rzędów dalej i w środku.
Krzysztof i Maja Rutkowscy w "Parometrze"
Odmówiła zamiany miejsc w samolocie. Rozpętała się burza
Surya początkowo "naprawdę nie wiedziała, co powiedzieć". Dziewczyna tłumaczyła, że "chłopiec" - wbrew pozorom - nie był małym dzieckiem, a prawie dorosłym mężczyzną, mierzącym 185 centymetrów wzrostu. Autorka nagrania po krótkim zastanowieniu odmówiła i wówczas rozpętało się piekło. Matka wpadła w prawdziwy szał: krzywiła się i zaczęła na głos komentować zachowanie współpasażerki. Mamrotała pod jej adresem przekleństwa i obelgi, a na sam koniec stwierdziła, że jest "najgorszą pasażerką, jaką mogła spotkać w trakcie tego lotu".
Zobacz także: Odmówiła miejsca w samolocie płaczącemu dziecku. STRACIŁA PRACĘ i spadła na nią lawina hejtu: "Nie wychodziłam z domu"
Mieszkanka Nowego Jorku opublikowała wspomniane nagranie, by usłyszeć, czy faktycznie dobrze postąpiła. Popełniłam błąd, mówiąc "nie"? - zapytała internautów. Ku jej zaskoczeniu, odzew był pozytywny. Użytkownicy sieci zgodnie przyznali, że podjęła wtedy słuszną decyzję.
Sposób, w jaki matka zareagowała, jest właśnie powodem, dla którego nie powinnaś rezygnować z miejsca. Dobra robota, że się broniłaś; Miałaś rację w 100%. Ludzie zrobili się roszczeniowi; Nie myliłaś się. Ona po prostu miała lęk przed rozłąką ze swoim "204-miesięcznym" synem; Nie zrobiłaś niczego złego! Nie byłaś jej niczego winna, a brak szacunku nie był wart twojej dobroci; Podjęłaś właściwą decyzję - czytamy w sekcji komentarzy.
A Wy jakie macie zdanie na ten temat?