Komunikat dworu ogłoszony w niedzielę wieczorem wskazuje, że u króla Haralda V stwierdzono bakterie we krwi. Monarcha jest leczony antybiotykami i według przekazanych informacji jego organizm odpowiedział na terapię. Jednocześnie zapadła decyzja, że król nie opuści na razie Rikshospitalet, a termin dalszego pobytu w placówce nie został określony.
WIDEOPogrzeb Andrzeja Morozowskiego. Wzruszające rozpoczęcie uroczystości
Stan zdrowia jego wysokości króla pogorszył się przez weekend - czytamy w komunikacie pałacu.
Król Norwegii w szpitalu
Harald V trafił do szpitala 17 sierpnia, gdy rozpoczęto leczenie niedokrwistości hemolitycznej. W ostatnim czasie przyjmował kortyzon, a zastosowana terapia spowodowała zatrzymanie płynów w organizmie.
Początkowo zakładano, że zwolnienie lekarskie potrwa dwa tygodnie, jednak zostało ono przedłużone bez podania konkretnej daty zakończenia. Podczas nieobecności króla funkcję regenta pełni następca tronu, 53-letni książę Haakon.
Choroba króla wymusiła również modyfikację oficjalnego harmonogramu. Odwołano udział monarchy w zaplanowanych na wrzesień i październik wizytach w norweskich gminach (m.in. Rindal, Høylandet, Siljan i Nissedal). Północne i środkowe rejony kraju we wrześniu odwiedzi samodzielnie królowa Sonja.
Wieloletnie problemy ze zdrowiem
Harald V, zasiadający na norweskim tronie od 1991 roku, w ostatnich latach wielokrotnie zmagał się z poważnymi dolegliwościami. W przeszłości przeszedł m.in. chorobę nowotworową pęcherza (2003 r.) oraz operację kardiochirurgiczną (2005 r.). Na początku 2024 roku podczas pobytu w Malezji wszczepiono mu rozrusznik serca, a na początku 2026 roku był hospitalizowany z powodu infekcji podczas urlopu na Teneryfie.