Aryna Sabalenka obecnie nie święci triumfów na korcie, za to nieprzerwanie zgarnia korzyści z bycia twarzą kolejnych marek. Jeśli chodzi o sport: ten sezon jest dla Białorusinki niezwykle ciężki - mimo udanego otwarcia i wygranych w Indian Wells i Miami, w ostatnich tygodniach Sabalenka prezentuje się znacznie poniżej oczekiwań. Po porażce w 1/8 finału Wimbledonu oraz szybkim pożegnaniu z turniejem w Toronto, liderka światowego rankingu WTA zaliczyła kolejny zimny prysznic w Cincinnati. Sabalenka poległa tam w 1/8 finału z niżej notowaną 20-letnią Czeszką Sarą Bejlek 6:7(7), 4:6. Tym samym odpadła z rywalizacji tuż przed wielkoszlemowym US Open, gdzie miała bronić swego tytułu.
Sabalenka gorszą passę rekompensuje sobie, zbierając siły na wakacjach, smażąc się na plaży, publikując lifestyle'owe vlogi i... dobijając kolejne deale reklamowe, które mimo słabych wyników nie przestają płynąć. Być może jednak powinna uważniej dobierać propozycje - kiedy na swoich social mediach zaczęła promować tequilę, zebrała porządne bęcki od fanów tenisa.
WIDEOZakochane Zillmann i Lesar opowiadają o swojej relacji po "Azji Express". "My nic nie ukrywamy" (WIDEO)
Aryna Sabalenka obrywa od fanów za reklamę alkoholu
Gwiazda światowego tenisa wzięła udział w kampanii reklamowej tequili Maestro Dobel. Na jej profilu pojawiły się fotki, na których w charakterystycznej żółtej taksówce sięga po przezroczystą butelkę wyskokowego trunku. Publikacja wywołała natychmiastową falę krytyki ze strony fanów, którzy uznali promowanie procentów przez czołową sportowczynię za spory nietakt. Pod postem tenisistki zaroiło się od kąśliwych wpisów ze strony zniesmaczonych obserwatorów. W komentarzach bez ogródek pisano: "Wszystko, tylko nie tenis", a inni dodawali: "Może skup się na grze, zamiast promować modę i alko". Jeden z zawiedzionych sympatyków napisał krótko: "Kocham cię, ale za to masz dislike", zaś pod adresem zawodniczki posypały się kolejne gorzkie podsumowania: "Za dużo marketingu, za mało tenisa".
Sportowiec promuje alkohol? Litości
Mają rację?