Dariusz Pachut czule o Dodzie: "SAMA SIĘ ORA"

Dariusz Pachut udzielił Szalonemu Reporterowi ponad dwugodzinnego wywiadu, jednak tematowi Dody poświęcono zaledwie kilka minut. Były ukochany wokalistki przyznał, że nie zamierza jej pogrążać, bo - jak stwierdził - ona sama robi to wystarczająco skutecznie.

Dariusz Pachut, DodaDariusz Pachut, Doda
Źródło zdjęć: © Instagram, YouTube
Dav

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

Koniec miłości DodyDariusza Pachuta nastąpił na początku października 2024 r.. To właśnie wtedy sportowiec publicznie potwierdził, że jego relacja z wokalistką dobiegła końca. Zrobił to za pośrednictwem InstaStories, publikując oświadczenie, które zamiast rozwiać wątpliwości, wywołało kolejną falę pytań.

Były partner artystki sugerował bowiem, że do podjęcia decyzji o rozstaniu skłoniły go wydarzenia, których miał być świadkiem podczas pobytu artystki w Turcji.

Zjawiłem się tam dwa dni przed umówionym terminem. Niestety, to, co zastałem na miejscu, skłoniło mnie do trudnych refleksji i podjęcia decyzji o zakończeniu naszego związku. Była to bolesna decyzja, jednak muszę stwierdzić, że nasze drogi się rozeszły

- komentował na Instagramie.

WIDEO
Czy Doda mści się na ex partnerach?


Pachut miał później wiele okazji, by zdradzić, co właściwie wydarzyło się w Turcji, jednak nie skorzystał. Nie wrócił do tej historii nawet podczas gościnnego udziału w programie "Królowa przetrwania". Doda przekonywała później, że milczenie byłego partnera nie jest przypadkowe. Według niej Pachut został objęty sądowym zakazem wypowiadania się na jej temat.

Dariusz Pachut nie chciał rozmawiać o Dodzie

Z najnowszej relacji Pachuta wynika jednak, że sądowy zakaz miał już zostać uchylony. Były partner Dody zdradził to podczas obszernego wywiadu u Szalonego Reportera. Mimo że - jak twierdzi - może już swobodnie wypowiadać się na temat wokalistki, nie zmienił swojego podejścia i nadal nie zamierza szczegółowo komentować ich burzliwej przeszłości.

Pewnie każdy się tutaj spodziewa, pani Dorota drży, że my tu będziemy rozmawiać, ale są ciekawsze rzeczy na świecie niż rozmawianie o pani Dorocie Rabczewskiej albo o twoim czasie z nią spędzonym. I Dorotka nie jest pępkiem świata i nie przyszliśmy o tym rozmawiać, mimo tego, że już możesz

- zaczął Szalony Reporter.

Pachut ujawnił, że sądowy zakaz miał zostać zdjęty kilka tygodni temu. Co więcej, twierdzi, że pokazano dokument, który mówi, że zakaz wypowiadania się o nim ma ponoć... Doda. Przy okazji czule wspomniał o Rabczewskiej, wyznając, że w ostatnim czasie "sama się ora".

Tak, już parę tygodni ten zakaz jest zdjęty, bo naprawdę dostałem zakaz za to, że nic nie powiedziałem, tylko tak profilaktycznie, żebym nic nie powiedział. I to nie chodziło tylko o Turcję, tylko o wiele, wiele innych wątków - mocniejszych, ale wiesz co... Sama się ora, z tego, co widzę, i ja nie potrzebuję dokładać, żeby po prostu zaszkodzić czy coś... Bez sensu. (…) Ona nie może gadać, ja mogę. Ona nie mogła gadać, a cały czas gadała. Teraz musi zdjąć parę postów...

- zaczął tłumaczyć Pachut.

Zaskoczeni?

Dariusz Pachut
Dariusz Pachut © YouTube
Dariusz Pachut
Dariusz Pachut © YouTube
Dariusz Pachut
Dariusz Pachut © YouTube
Dariusz Pachut
Dariusz Pachut © YouTube
Doda
Doda © Instagram
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą