Nowe informacje o śmierci Łukasza Litewki. Kierowca wjechał w posła, a później uderzył w drzewo
Łukasz Litewka, 36-letni poseł Nowej Lewicy, zginął wczoraj w tragicznym wypadku. Prokuratura ujawniła nowe szczegóły sprawy.
36-letni poseł Nowej Lewicy zginął w wypadku, do którego doszło wczoraj około godziny 13. Jak podaje policja, na ulicy Kazimierzowskiej między Sosnowcem a Dąbrową Górniczą, kierowca samochodu osobowego potrącił jadącego na rowerze Łukasza Litewkę. Mimo podjętych działań nie udało się go uratować - zmarł na miejscu. Informację tę potwierdził rzecznik partii, Łukasz Michnik.
Po nagłej śmierci 36-latka w sieci pojawiło się wiele poruszających wpisów. W emocjonalnych słowach pożegnali go bliscy oraz osoby ze świata show-biznesu, m.in. Doda i Małgorzata Rozenek-Majdan, które razem z nim angażowały się w działania na rzecz ochrony zwierząt.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu Bartosz Kilian przekazał Wirtualnej Polsce, że służby wezwały osoby postronne. Po zderzeniu z Łukaszem Litewką kierowca Mitsubishi wjechał w drzewo, przekazała Wirtualnej Polsce prokuratura.
Wstępne ustalenia wskazują, że to auto zjechało na przeciwległy pas ruchu, mówiąc kolokwialnie, chwyciło pobocze jednym kołem. I podczas próby kontrowania, przemieszczając się po prostu pod prąd, uderzyło w jadącego poboczem pana posła. Zderzenie było czołowe. To auto jechało akurat z taką prędkością, że po zderzeniu nastąpił kontakt z przydrożnym drzewem
Gwiazdy na proteście w sprawie zwierząt pod Sejmem. Zobacz co powiedziały!
Kierowca, który wjechał w Litewkę, złożył pierwsze wyjaśnienia
Kierującemu Mitsubishi 57-latkowi nic się nie stało, choć, jak zaznacza rzecznik prokuratury, mężczyzna może być w szoku.
Jak przekazywali policjanci obecni na miejscu zdarzenia, to kierowca składał oświadczenia, podając kilka możliwych przyczyn wypadku, m.in., że zasłabł, że przysnął. Zostało to odnotowane przez funkcjonariuszy. Natomiast kluczowe będą jego oświadczenia złożone do protokołu przesłuchania przed prokuratorem
Wstępne badania alkomatem wykazały, że kierowca w chwili prowadzenia pojazdu był trzeźwy, lecz zostaną przeprowadzone dodatkowe, szerokie badania toksykologiczne.
Chcemy ten panel toksykologiczny oczywiście przeprowadzić w możliwie najszerszym zakresie, ale też właśnie tutaj szeroki zakres powoduje, że będzie to trwało nieco dłużej. I tutaj bym się już raczej nastawiał na przyszły tydzień, jeśli chodzi o takie konkluzje
Śledczy dodał, że nastąpiła próba reanimowania Łukasza Litewki, jednak szybko została ona zakończona. Padły również pytania, czy poseł miał na sobie kask. Kilian powołał się tu na słowa śląskiej policji.
Nie zabezpieczyliśmy żadnego kasku
Zobacz: Karol Nawrocki i Donald Tusk pożegnali Łukasza Litewkę. "Będzie nam brakowało jego wielkiego serca"