Andrew Mountbatten-Windsor, pozbawiony tytułów były książę Yorku, obecnie żyje w Sandringham, gdzie spotyka się z nieprzychylną reakcją lokalnej społeczności. Po kłopotach wynikających z jego powiązań z Jeffreyem Epsteinem, był zmuszony opuścić Windsor, a jego nowi sąsiedzi nie są niezadowoleni z tej sytuacji.
WIDEOWielkie gwiazdy w aktach Epsteina. Brały udział w jego przestępstwach? Wyjaśniamy!
Sąsiedzi nie chcą Andrzeja w Sandringham
Mieszkańcy okolicznych miejscowości są przyzwyczajeni do obecności rodziny królewskiej, jednak widok Andrzeja wywołuje mieszane uczucia.
My kochamy Sandringham, nie zależy nam na tym, kto tam mieszka, ale myślę, że najlepiej by było, gdyby sam się wyniósł - stwierdziła Angela, jedna z mieszkanek.
Cole, właściciel zakładu fryzjerskiego w King’s Lynn, również nie jest zadowolony z obecności byłego księcia.
Ktoś taki jak Andrzej powinien być zamknięty, a sprawiedliwość powinna zatriumfować - mówił w rozmowie z Mirror.
Dodajmy, że Andrzej Mountbatten-Windsor został niedawno zgłoszony na policję z powodu podejrzeń o przekazywanie tajnych informacji Jeffreyowi Epsteinowi. Sprawa dotyczy czasów, gdy pełnił rolę brytyjskiego wysłannika handlowego. Warto dodać, że rola handlowego wysłannika zobowiązywała eksksięcia do zachowania tajemnicy państwowej. Andrzej pełnił tę funkcję przez dziesięć lat od 2001 do 2011 roku.
CZYTAJ TEŻ: Andrzej stanie przed sądem? Policja otrzymała zgłoszenie ws. przekazywania poufnych raportów Epsteinowi