Nowy premier Węgier przemówił do narodu. Tłumacz TVN24 się rozpłakał (WIDEO)
9 maja Peter Magyar został wybrany przez deputowanych do Zgromadzenia Narodowego na nowego premiera Węgier. Lider partii TISZA otrzymał 140 głosów "za" i 54 "przeciw". Jest pierwszym demokratycznie wybranym następcą Viktora Orbána, który sprawował urząd szefa rządu od 2010 do 2016 r. Moment przemowy nowego premiera relacjonowała stacja TVN24. Emocje wzbudził tłumacz.
Ogłoszenie nowego premiera Węgier wywołało ogromne emocje w Budapeszcie. Przed gmachem parlamentu zgromadzili się zwolennicy polityka - gdy oficjalnie potwierdzono zwycięstwo Petera Magyara, zarówno na sali obrad, jak i przed budynkiem wybuchły głośne brawa.
Wystąpienie nowego premiera Węgier transmitowały media w całej Europie, w tym TVN24. Peter Magyar zapowiedział m.in. utworzenie resortu zajmującego się badaniem korupcji oraz przejmowaniem majątku publicznego na przestrzeni ostatnich dwóch dekad.
To, co zostało zabrane nielegalnie, zostanie odzyskane
W dalszej części wystąpienia podkreślał także potrzebę odbudowy wspólnoty społecznej i narodowego pojednania.
Nie można rozpocząć nowej ery, jeśli nie jesteśmy [w stanie spojrzeć w oczy] ludziom, którzy zostali porzuceni, upokorzeni i opuszczeni
Polscy widzowie śledzący relację z Budapesztu zwrócili uwagę nie tylko na poruszenie na ulicach czy na obietnice nowego premiera. Ich uwagę przykuło... wystąpienie tłumacza, który nie potrafił okiełznać swoich emocji.
Zobacz: Tragiczna śmierć 29-letniej modelki na Węgrzech. Śledczy ujawnili szokujące okoliczności zbrodni
Justyna Steczkowska wspomina spotkanie z Michaelem Jacksonem: "Bardzo drobniutki. Miał wysoki głos, wręcz dziewczęcy"
Polski tłumacz z Węgier zachwycił internautów
Przemówienie Petera Magyara stało się symbolem politycznego przełomu na Węgrzech, natomiast w Polsce internauci śledzący relację TVN24 zaczęli masowo komentować pracę tłumacza symultanicznego. Widzowie zwrócili uwagę przede wszystkim na drżący głos tłumacza podczas relacji na żywo i uznali, że ewidentnie musiał być wzruszony.
Tłumacz na żywo albo ma ciężki katar, albo się w opór wczuwa i wzrusza; Czy ten tłumacz podczas przemówienia premiera Węgier naprawdę płacze? - pisali polscy internauci.
Nagrania fragmentów transmisji błyskawicznie zaczęły krążyć po sieci, a tłumacz stał się viralem.