Obrończyni Sebastiana M. zapowiada APELACJĘ! "Przedstawiliśmy zupełnie inny przebieg wypadku"

Obrończyni Sebastiana M. nie zamierza składać broni. Choć kierowca BMW usłyszał wyrok 8 lat więzienia za doprowadzenie do tragedii na autostradzie A1, jego adwokat już zapowiada apelację i zarzuca sądowi ignorowanie ich wersji wydarzeń. Ucieczkę do Dubaju nazwała z kolei... "wyjazdem służbowym".

Obrończyni Sebastiana M. zapowiada apelacjęObrończyni Sebastiana M. zapowiada apelację
Źródło zdjęć: © East News
Dymek

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

W środę przed Sądem Rejonowym w Piotrkowie Trybunalskim zapadł długo wyczekiwany wyrok – Sebastian M., sprawca tragicznego wypadku na autostradzie A1 z września 2023 roku, został skazany na 8 lat pozbawienia wolności (to maksymalny wymiar kary za zarzucany mu czyn) oraz 15-letni zakaz prowadzenia pojazdów i wypłatę 2,5 miliona złotych zadośćuczynienia. Biegli ustalili, że jego stuningowane BMW pędziło z zawrotną prędkością ponad 315 km/h, kiedy z impetem uderzyło w tył samochodu marki Kia. W płomieniach zginęła wówczas trzyosobowa rodzina: rodzice oraz ich 5-letni syn.


WIDEO
Jakie wykształcenie ma Marcin Najman? Jego edukacyjna ścieżka może zaskoczyć (WIDEO)

Obrończyni Sebastiana M. zapowiada apelację

Choć sędzia nie zostawiła na zachowaniu oskarżonego suchej nitki, podkreślając, że urządził sobie z drogi publicznej tor wyścigowy, sam Sebastian M. przyjął wyrok z kamienną twarzą. Jak się okazuje, on i jego obrona ani myślą godzić się z taką decyzją. Tuż po ogłoszeniu wyroku przed kamerami stanęła pełnomocniczka oskarżonego, mec. Katarzyna Hebda. Prawniczka z pełnym przekonaniem oświadczyła, że rozstrzygnięcie nie było dla niej żadnym zaskoczeniem i zapowiedziała natychmiastową apelację.

Sąd dzisiaj nie odniósł się do szczegółów, o których mówiliśmy, w ogóle. Natomiast my przedstawiliśmy po prostu zupełnie inny przebieg wypadku, który jest zgodny z tym, że mój klient twierdzi, że tak do tego wypadku doszło. Więc strategia obrony polegająca na tym, że człowiek nie przyznaje się do tego konsekwentnie, czego, jak twierdzi od samego początku, nie zrobił, jest absolutnie właściwa – mówiła po ogłoszeniu wyroku obrończyni Sebastiana M.

Dodała też, że ucieczka Sebastiana M. do Dubaju była w jej opinii "wyjazdem w celach służbowych".

Gdyby to uzasadnienie spłycić do kilku zdań, to musielibyśmy powiedzieć o tym, że wina mojego klienta polega na tym, że zmodyfikował samochód, że przekroczył prędkość i przekraczał ją w przeszłości i tak naprawdę na tym, że wyjechał w celach służbowych po zdarzeniu.

Prokuratura nie ukrywa natomiast zadowolenia z decyzji sądu, choć podkreśla, że nawet najwyższa kara nie cofnie dramatu, do którego doprowadził Sebastian M.

Osiągnęliśmy wszystko, na co pozwalało prawo, ale to jest wciąż mniej, niż wymagałby rozmiar tej tragedii. Sąd wymierzył dzisiaj karę ośmiu lat pozbawienia wolności, czyli najwyższą karę, jaką można było zgodnie z polskim Kodeksem karnym wymierzyć za przypisane oskarżonemu przestępstwo. Prokuratura o wymierzenie tej najwyższej kary wnosiła – podsumował prokurator Aleksander Duda.

Adwokat Katarzyna Hebda
Adwokat Katarzyna Hebda © East News
Sebastian M. skazany. Zapadł wyrok
Sebastian M. skazany. Zapadł wyrok © East News
Sebastian M. skazany. Zapadł wyrok
Sebastian M. skazany. Zapadł wyrok © East News | Pawel Wodzynski
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą