Agnieszka Hyży przypomina, jak pokazała się w telewizji 2 TYGODNIE po porodzie i grzmi: "ODWALCIE SIĘ od naszych macic"

Szumeralda
Agnieszka Hyży dodała mocny wpis Agnieszka Hyży dodała mocny wpis
Źródło zdjęć: © AKPA, Instagram

Agnieszka Hyży znana jest w sieci z regularnego wchodzenia z internautami w polemikę. Teraz zamieściła na Instagramie mocny wpis, w którym podzieliła się swoją historią związaną z powrotem do pracy po ciąży. W mocnych słowach pisze: "Słyszałam, że podobno moje dziecko urodziła… surogatka".

Klikaj, zanim wszyscy zaczną o tym mówić!

Gwiazdy, skandale i momenty, o których jutro będzie głośno.

Sprawdź plotki

WIDEO
Agnieszka Hyży o kłamstwach na temat jej rodziny: "Wiele narracji PRZEPŁAKAŁAM W PODUSZKĘ" (WIDEO)

Mocny wpis Agnieszki Hyży

W środę Agnieszka Hyży zamieściła na Instagramie wpis, w którym odniosła się do tematu komentowania kobiecego ciała po porodzie. Wypowiedź zaczęła od nawiązania do bieżących wydarzeń, chociażby niedawnego występu Barbary Palvin na wybiegu Victoria's Secret zaledwie sześć tygodni po porodzie.

Odwalcie się od naszych macic. Kilka dni temu "ciąża geriatryczna", bo aktorka po pięćdziesiątce spodziewa się dziecka. Teraz modelka wróciła na wybieg sześć tygodni po porodzie. I znów wyroki. (...) Ale dlaczego kobieta, która szybko odzyskała formę, ma się teraz czuć winna? Bo "tak połóg nie wygląda"? Otóż wygląda. Czasem właśnie tak. A czasem zupełnie inaczej - zaczęła wypowiedź.

W dalszej części posta wspomniała o przyjętych przez Sejm ustawach o częściowej dekryminalizacji i możliwości przerwania ciąży w przypadku ciężkiej wady płodu, które nie weszły jeszcze w życie. Następnie przeszła do opowieści na temat komentarzy, które musiała czytać na swój temat po porodach.

1 lutego 2013 urodziłam córkę. Dwa tygodnie później pojawiłam się na chwilę w telewizji na żywo. Z dzieckiem obok. Bo chciałam, mogłam, dobrze się czułam. Potem szybko wróciłam do pracy, często z córką pod pachą. Tabloidy rozliczyły mój brzuch – kontynuowała.

Agnieszka Hyży opowiedziała także o reakcji internetu po jej drugim porodzie. Trzy tygodnie po powitaniu na świecie syna prezenterka wybrała się do fryzjera, a użytkownicy mediów społecznościowych błyskawicznie zaczęli jej zarzucać, że "zostawiła dziecko". Ocenie komentujących poddane zostało także jej ciało.

W 2021 urodził się nasz wyczekany syn. Tym razem świadomie zostałam z nim dłużej w domu. Ale po trzech tygodniach poszłam do fryzjera. Wrzuciłam zdjęcie. I zaczęło się: Jak mogłam zostawić dziecko? Jak mogłam tak wyglądać? Faktycznie. Zapomniałam o worku pokutnym. Dwa dni po porodzie wyglądałam jak na zdjęciu. Miałam szczęście i geny. Nie armię niań ani miliony. Mam przepraszać? Udawać, że wyglądałam gorzej, żeby komuś było lepiej? Czytałam i słyszałam, że podobno moje dziecko urodziła… surogatka! - napisała.

Na zakończenie Hyży wspomniała o tym, że część kobiet po porodzie chce lub musi wrócić szybko do pracy, a inne zmagają się ze zmęczeniem czy nawet depresją. Prezenterka zaapelowała również o powstrzymanie się od komentowania decyzji i wyglądu matek.

Tak dużo mówimy o solidarności kobiet, a tak łatwo urządzamy trybunał nad cudzym macierzyństwem. Za wcześnie. Za późno. Za szczupła. Za zaniedbana. Za młoda. Za stara. (...) Może zamiast zaglądać sobie do macic, zapytamy: "Jak się czujesz?" - podsumowała.

Mocny wpis Agnieszki Hyży
Mocny wpis Agnieszki Hyży © Instagram
Mocny wpis Agnieszki Hyży
Mocny wpis Agnieszki Hyży © Instagram
Mocny wpis Agnieszki Hyży
Mocny wpis Agnieszki Hyży © Instagram
Mocny wpis Agnieszki Hyży
Mocny wpis Agnieszki Hyży © Instagram
Agnieszka Hyży
Agnieszka Hyży © AKPA
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą