Aleksandra Żebrowska zyskała sympatię internautów dzięki autentyczności i dużemu dystansowi do siebie. Na Instagramie chętnie pokazuje codzienność bez filtrów, żartuje ze swoich niedoskonałości i porusza tematy tabu, inspirując tym wiele kobiet. Choć jest mamą czwórki dzieci, nie wstydzi się przyznać, że miała trudności z odnalezieniem się w nowej roli, jaką jest rodzicielstwo.
Najgorsze było to, że dziecko się rodzi i ono nie patrzy na ciebie z uśmiechem na twarzy, czeka na ciebie i woła "mamo". Ono po prostu leży, płacze, gapi się w przestrzeń. Nie miałam żadnej więzi z dzieckiem na początku. To było po prostu coś, co mi dano. I nagle nie mogłam robić tego, co wcześniej. Musiałam zostać w domu, bo chciałam zostać w domu, bo kochałam to dziecko. To była mieszanka emocji - powiedziała w podcaście "Damian's Corner".
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEOAleksandra Żebrowska pokazuje prawdziwy obraz macierzyństwa
We wtorek na instagramowym profilu Żebrowskiej, który obserwuje już ponad 416 tys. osób, pojawiło się nagranie z motorówki. Widać na nim, jak jej piersi "podskakują" pod wpływem prędkości. Jak przyznała, filmik jest odpowiedzią na pytanie, czy "braletki" dobrze trzymają biust.
Ale zębów nie wybiją - skomentował jeden z fanów.
I tego się trzymajmy! Polecam - odpowiedziała mu.
Wyszło zabawnie?