Izabela Kuna to dziś jedna z najbardziej popularnych i uwielbianych polskich aktorek. Już niebawem zobaczymy ją w nowej edycji "Tańca z Gwiazdami". Pretendentka do zdobycia Kryształowej Kuli po latach wahań postanowiła zmierzyć się z parkietem - udowadniając, że nigdy nie boi się nowych wyzwań. A tych w jej życiu zdecydowanie nie brakowało.
Izabela Kuna była pogodynką
Choć aktorka ukończyła łódzką Filmówkę w 1993 roku, na swoją wielką szansę w branży musiała czekać wyjątkowo długo. Zanim reżyserzy dostrzegli jej talent komediowy i dramatyczny, Iza musiała z czegoś żyć. Jak sama po latach przyznała z rozbrajającą szczerością, nie wybrzydzała i chodziła na rozmaite castingi. W efekcie w 1996 roku trafiła do Polsatu, gdzie objęła stanowisko... pogodynki!
Podchodziłam do tego jak do zadania aktorskiego. Ale kiepsko mi szło – wspominała w rozmowie z Plejadą.
ZOBACZ TAKŻE: Udział w "TzG" nie przystoi pierwszoligowym aktorkom? Iza Kuna: "NIE OBCHODZI MNIE, co powiedzą moi koledzy z branży" (WIDEO)
WIDEOIza Kuna wprost o stresie przed "Tańcem z Gwiazdami" i ewentualną krytyką: "Zacznę płakać albo ucieknę"
Praca przed mapą pogody była dla młodziutkiej aktorki kolejnym sprawdzianem. I choć z samą meteorologią nie miała za wiele wspólnego, Kuna bez ogródek wspominała tamten epizod, podkreślając, iż brak wiedzy nadrabiała aktorską improwizacją, a także wrodzoną charyzmą.
Marna była ze mnie pogodynka. Moja wiedza meteorologiczna nie była imponująca. Musiałam wszystkiego się nauczyć. Szybko okazało się, że mam zbyt osobisty stosunek do pogody. A potem ciąża nie pozwoliła mi dalej pracować, więc nie zagrzałam tam długo miejsca – tłumaczyła.
Tak Izabela Kuna wyglądała 30 lat temu
Nostalgiczne nagranie z udziałem aktorki przypomniał instagramowy profil Telenostalgia. Na archiwalnych taśmach widać, że młodziutka Kuna niezwykle sumiennie podchodziła do powierzonego jej zadania i za wszelką cenę starała się wypaść przed kamerami jak najbardziej profesjonalnie. Przy okazji trudno nie zauważyć, że gwiazda od zawsze mogła pochwalić się nienaganną sylwetką i godną zazdrości formą.
Czas się dla niej zatrzymał?