Oto synowie jednego z najbogatszych Polaków. Kim są "książęta Podhala" i jaki jest ich MAJĄTEK? (ZDJĘCIA)
Adam Bachleda-Curuś, były burmistrz Zakopanego, od lat znajduje się w gronie najzamożniejszych Polaków. W rankingu "Wprost" z 2025 roku wraz z rodziną zajął 77. miejsce, a ich majątek oszacowano na 1,18 miliarda złotych. Razem z synami - Adamem, Albertem, Andrzejem i Antonim - stoi na czele Bachleda Grupy Inwestycyjnej. Kim są "książęta Podhala"?
Rodzina Bachledów od lat rozwija imponujące biznesowe imperium. W ich rękach znajdują się rozpoznawalne hotele, takie jak Bachleda Hotel Kasprowy, Bachleda Resort czy Bachleda Luxury Hotel w Krakowie. Są również właścicielami pasażu handlowego przy Krupówkach oraz restauracji "Góralska Tradycja".
Królowie Podhala. Jedni z największych właścicieli ziemskich. Działają nie tylko w nieruchomościach, ale też hotelarstwie, rolnictwie, gastronomii czy handlu. Należy do nich kilka luksusowych hoteli na południu Polski. Do tego kompleksy mieszkaniowe, lokale usługowe czy restauracje
Adam Bachleda-Curuś ma czterech synów. To "książęta Podhala"
Najstarszy z synów Adama Bachledy-Curusia, również noszący imię Adam, jest absolwentem Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie. To właśnie w czasie studiów poznał Małgorzatę, z którą wkrótce potem stanął na ślubnym kobiercu. Para należy także do bliskiego grona znajomych wielu znanych osób. Pełnili rolę świadków na ślubie Pauliny Krupińskiej i Sebastiana Karpiela-Bułecki, od lat utrzymują również przyjacielskie relacje z Agnieszką Woźniak-Starak. Po tragicznej śmierci jej męża mieli być dla niej dużym wsparciem.
Być może dlatego, że jest najstarszy, jest bardzo opiekuńczy i dzieci chętnie do niego lgną. Ale to nie oznacza, że w biznesie jest miękki - potrafi prowadzić negocjacje w sposób łagodny, lecz niezwykle skuteczny
Andrzej Bachleda-Curuś, podobnie jak jego bracia, jest zaangażowany w rozwój rodzinnego biznesu. U jego boku stoi Bernadetta Długopolska. Mimo dorastania w Stanach Zjednoczonych została wychowana w duchu polskich tradycji, a rodzice zadbali o to, by biegle posługiwała się językiem polskim. Bernadetta i Andrzej znają się od młodych lat - poznali się jeszcze jako nastolatkowie, ponieważ ich rodziny od dawna utrzymywały bliskie relacje. W 2006 roku powiedzieli sobie "tak" w polskim kościele w Chicago, a ich wesele zgromadziło imponującą liczbę 900 gości. Dziś wspólnie wychowują troje dzieci.
Albert Bachleda-Curuś swoją przyszłą żonę, Monikę Kaczmarczyk, poznał podczas studiów na Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie. Para pobrała się w 2011 roku w ogrodach sanktuarium fatimskiego na zakopiańskich Krzeptówkach, a na ślubie nie zabrakło znanych gości. Wśród zaproszonych znaleźli się m.in. Alicja Bachleda-Curuś oraz Katarzyna Cichopek i Marcin Hakiel.
Adam Bachleda-Curuś nie krył dumy z syna, opisując go jako osobę wyjątkowo wytrwałą i zdeterminowaną. Zwracał też uwagę na jego siłę fizyczną oraz spokojny charakter.
Najmłodszy z braci, Antoni Bachleda-Curuś, według ojca "wyróżnia się spośród wszystkich braci, co oni sami chętnie potwierdzają". Adam Bachleda-Curuś w 2010 roku określał 19-letniego wówczas Antoniego jako "najszybszego w myśleniu i działaniu". Pod koniec 2012 roku mężczyzna poślubił mającą greckie korzenie Alexandrę Vasiliki.
Bracia wraz ze swoimi najbliższymi dbają o prywatność. Ich konta na Instagramie są ustawione jako prywatne.
Adam Bachleda-Curuś z synami. Od lewej: Albert, Adam i Antoni.