Trwa ładowanie...
Przejdź na
Goss
|

Paulina Krupińska BEZ LUKRU o małżeństwie z Sebastianem: "Jesteśmy jak włoska rodzina"

298
Podziel się:

Paulina Krupińska postanowiła opowiedzieć o tym, jak obecnie wygląda jej małżeństwo z Sebastianem Karpielem-Bułecką. Jak twierdzi, słowo "kocham" pada rzadko, bo "nie potrzebują deklaracji, a na randki po prostu nie mają czasu. "Najlepsza randka? Zasnęłam na kanapie, oglądając dokument o papieżu" - wspomina. Romantycznie?

Paulina Krupińska BEZ LUKRU o małżeństwie z Sebastianem: "Jesteśmy jak włoska rodzina"
Paulina Krupińska wprost o małżeństwie z Sebastianem Karpielem-Bułecką (AKPA)

Paulina Krupińska i Sebastian Karpiel-Bułecka są małżeństwem od ponad trzech lat. Mimo upływu czasu prowadząca "Dzień dobry TVN" i muzyk Zakopower uchodzą za zgraną parę, która z powodzeniem godzi wspólne życie i rodzicielstwo z karierą w show biznesie. Co jakiś czas pojawiają się jednak głosy, jakoby w ich relacji nie brakowało trudnych momentów.

Choć Paulina KrupińskaSebastian Karpiel-Bułecka już raczej przywykli do zainteresowania mediów, to jednak ich życie rodzinne pozostaje w większości poza portalami plotkarskimi. Nie zmienia to natomiast faktu, że gospodyni śniadaniówki zdarzają się wywiady na temat ich relacji w kolorowych magazynach. Właśnie jesteśmy świadkami kolejnej takiej sytuacji, a Paulina ucięła sobie długą pogawędkę z dziennikarką "Vivy".

W nowym wywiadzie Krupińska postanowiła pochylić się nad wspólnym życiem z Sebastianem, które, choć udane, jest podobno dalekie od sielanki. Celebrytka nie ukrywa, że skupiają się na nieco innych aktywnościach, dlatego czasem ciężko jest wszystko zgrać logistycznie. Z tego powodu nie zawsze też mają czas, który mogą spędzić w komplecie.

Jak dzieci były jeszcze malutkie, staraliśmy się we wszystkie wolne dni od pracy jeździć do Kościeliska. Teraz to nie jest możliwe, bo Tosia z Jędrusiem chodzą do przedszkola i mają stałe zajęcia, ja mam program i prowadzę jeszcze firmę z suplementami premium, Sebastian koncertuje i pracuje nad nową płytą. To wszystko wymaga doskonałej logistyki i synchronizacji kalendarzy. Jak się uda to wszystko pogodzić, jedziemy na Podhale razem. Czasem Sebastian jeździ sam albo z dziećmi. Teraz on zabierze Jędrka, a ja zostanę z Tosią, żebyśmy mogły pobyć tylko we dwie - wyznaje.

Zobacz także: Paulina Krupińska wspomina wakacje: "Nie odpoczęłam"

Jaką więc rodziną są Paulina i Sebastian? Ona twierdzi, że "spontaniczną", ale z opisu wnioskujemy, że także temperamentną.

Potrafimy jednego dnia pomyśleć, że fajnie by było gdzieś polecieć, a drugiego dnia już siedzimy w samolocie. To mi daje poczucie wolności, o którym już mówiłam. Jak widzisz, dzieci mi jej nie odebrały. One są towarzyszami w tej podróży przez życie. Jesteśmy też trochę jak włoska rodzina. Są i krzyki, i spokój. Umiemy się jednak godzić, a przede wszystkim umiemy ze sobą rozmawiać - mówi Krupińska.

Jednocześnie dowiadujemy się, że para nie chadza na randki, bo nie ma na to czasu, a słowo "kocham" pojawia się u nich rzadko, gdyż "Sebastian jest małomówny". Zapewnia jednak, że nie jest to oznaką kryzysu, a wraz z mężem po prostu lubią swoje towarzystwo.

Jesteśmy na takim etapie życia, że nie potrzebujemy deklaracji. Czyny mają znaczenie i wspólna codzienność, a nie miliony haseł. Dzieciaki zaraz wyjdą z domu i co wtedy? Trzeba się tak po prostu lubić i organizować wspólne życie, żeby, jak już Tosia i Jędrek pójdą, mieć coś razem do roboty. W tym momencie wiele par się rozpada, bo przez lata łączyły ich tylko dzieci, więc fajnie, jak parę łączy wspólna pasja - tłumaczy eksperckim tonem.

Ich patentem na spędzanie wolnego czasu razem są z kolei leniwe dni, gdy nigdzie nie muszą się spieszyć.

Najlepszy czas jest w domu, w wygodnych ciuchach, gdzie nic nikomu nie musimy udowadniać. Najlepsza randka? Zasnęłam na kanapie, oglądając dokument o papieżu. (...) W domu możemy być zmęczeni i słabi. I lubię to. Doszłam do momentu, że już nie chcę być superbohaterką. (...) Jak każdy mam momenty, że już mi się czegoś nie chce, nie mam na coś siły. I pozwalam sobie na to - zdradza.

A Wy jesteście spokojni o ich małżeństwo?

Zaglądamy do paszportu Anny Wendzikowskiej, która w 2021 roku "odważyła się" spędzić na wakacjach ponad trzy miesiące!

Źródło:
pudelek.pl
KOMENTARZE
(298)
Magdalena
4 miesiące temu
Przynajmniej nie ściemnia że jest cukierkowo
Jms
4 miesiące temu
Jakoś nie brzmi to optymistyczne...
Kot
4 miesiące temu
Skoro rzadko mówią sobie słowo „kocham” bo jej facet jest „małomówny” to co tu dużo mówić - szczęśliwa ona nie jest. Która kobieta byłaby?
Ojj
4 miesiące temu
Na siłę przekonujesz Paula i to czuć
Jakkazdy
4 miesiące temu
Jak każda normalna para :)
Najnowsze komentarze (298)
ina
4 miesiące temu
dobre,dzieciaki zaraz wyjda z domu... zanim wyjda z domu to dawno beda po rozwodzie
Nfj
4 miesiące temu
Związki z góralami są bardzo ciężkie, nie mogła tkwić w czymś takim jak Paulina. Dlatego dla swojego zdrowia, rozstałam się z taką osobą. Bardzo apodyktyczni i zgodzę się, że „małomówni”. Nie dla mnie takie życie, wytrwałości do Pauliny.
Ddfg
4 miesiące temu
Tak to jest, jak się zaciąża na pierwszej randce..
Kasia
4 miesiące temu
Mi też brakuje ciepła i troski w małżeństwie. O przytulaniu mogę tylko pomarzyć.
Mar
4 miesiące temu
Tak bardzo to wszystko znam... 😊
ola
4 miesiące temu
co miss wie o dziennikarstwie albo suplementach? dziwne...
Nika
4 miesiące temu
Napisze pani skargę na królowe życia? Proszę to zrobic.
Ąaaaaaq
4 miesiące temu
Ona jest znudzona swoim mężem. Tak to odbieram. Za każdym razem jak czytam jakiś artykuł lub oglądam wywiad z tą panią to ciągle slysze jej narzekanie na meza na rutynę dnia codziennego myślę że gdyby nie miała dzieci to już dawno temu by się rozwiodła z nim
Ewa
4 miesiące temu
Górale majà bardzo trudny charakter i ciężko z nimi wytrzymać.Podziwiam ją że się zdecydowała na życie z takim człowiekiem.Ona jest śliczną dziewczynà mogłaby mieć każdego.
Gość
4 miesiące temu
Może on nadal Kayah kocha. Ona od kilku lat cały czas ludziom tłumaczy, że tam u nich tak i tak. Po cholere. Żeby pokazać że nie są na siłę. Pani Paulino cwanosc przed ej czy później wychodzi cwaniakom bokiem. I słusznie!
Xyz
4 miesiące temu
Teściowa to ją musi kochać...
Kaśkaa
4 miesiące temu
Pamiętam jak przed związkiem z nią non stop imprezował. Każdy koncert chlał bez umiaru. Trasa koncertowa cały czas laski. Nigdy nie grzeszył kulturą, do tego imprezowicz. Miałam okazje pracować przy jego trasie. Ona wydaje się być ciepła, szkoda dziewczyny.
Brodacz
4 miesiące temu
Górale mężczyźni to nie Warszawiacy czy Krakusy Poznaniacy itd... tam jest twardo oschle z mostu uczucia to tylko w kościele die wyznaje a nie w związku pomyślcie Wy madre Kobiety zanim się zwiazecie
Brokivitz
4 miesiące temu
Na dłuższa metę z takim mężczyzna się po prostu nie da bo to tak jak być w wolnym związku prawie ja bym nie brnęła , chłód to wolę czuć w grobowcu a nie życiu realnym.
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie