Pierwsza żona Jamesa Van Der Beeka pożegnała go we wzruszających słowach: "Jestem ZAŁAMANA"
Cały świat kina opłakuje zmarłego w wieku zaledwie 48 lat Jamesa Van Der Beeka. Wspomnieniem o mężczyźnie podzieliła się też jego pierwsza żona. Heather McComb udostępniła zdjęcie, dzięki któremu możemy zobaczyć, jak aktor wyglądał przed wejściem na plan "Jeziora marzeń".
James Van Der Beek po raz pierwszy opowiedział o swojej walce z rakiem jelita grubego w listopadzie 2024 r. Pomimo wycofania się z życia publicznego nie zapominał o swoich fanach, którzy przez cały czas trwania choroby okazywali mu mnóstwo wsparcia. Co jakiś czas łączył się z nimi, informując na bieżąco o przebiegu choroby.
Niestety, w minioną środę dotarły do nas tragiczne wieści. Ulubieniec widzów, który zapisał się w ich pamięci jako młody, wrażliwy, bujający w obłokach Dawson z "Jeziora marzeń", zmarł w wieku 48 lat, pozostawiając pogrążoną w rozpaczy żonę i sześcioro dzieci. Nie wszyscy jednak wiedzą, że Kimberly nie była pierwszą żoną Amerykanina. W latach 2003-2010 tworzył związek małżeński z Heather McComb, która również napisała w sieci kilka słów o niezwykle ważnym dla niej mężczyźnie.
Skarbek otwiera się nt. choroby genetycznej i mówi o zabiegach beauty, którym poddała się w Korei. 5 godzin parzyli ją laserami
James Van Der Beek ciepło zapisał się w pamięci swojej pierwszej żony
Heather McComb postanowiła upamiętnić swojego byłego męża, z którym, nawet po rozstaniu, łączyła ją serdeczna relacja. Z jej słów wynika, że miała okazję poznać jego najbliższych.
Jestem załamana stratą ukochanego Jamesa. Szczególnie jest mi przykro z powodu jego wspaniałej żony Kimberly, jego pięknych dzieci oraz całej jego wspaniałej rodziny i przyjaciół, których, jak wiem, bardzo kochał
Pierwsza żona Jamesa Van Der Beeka opatrzyła wpis zdjęciem wykonanym podczas swoich 21. urodzin. Jak podkreśliła, powstało ono jeszcze przed realizacją "Jeziora marzeń", zanim cały świat mógł o nim usłyszeć.
Tak właśnie będę zawsze postrzegać Jamesa - niewinnego, dobrego, o czystym sercu. Jaką wspólną podróż przeżyliśmy przez te lata... Siedzę tu z ogromną wdzięcznością za szczególną więź, przyjaźń i miłość, którą dzieliliśmy z Jamesem, a która przetrwała dekady
48-latka załączyła też link do prowadzonej zbiórki, zachęcając swoich odbiorców do przekazywania środków na rzecz rodziny Jamesa Van Der Beeka. Do tej pory udało się pozyskać ponad 2 miliony dolarów, co oznacza, że przekroczyła ona ustalony próg.
ZOBACZ TEŻ: James Van Der Beek ostatnie chwile przed śmiercią spędził w hospicjum: "Był bardzo osłabiony i nic nie jadł"