Teraz do sytuacji w Trójce odniósł się natomiast minister kultury Piotr Gliński. Ten z kolei przyznał, że martwi go nie najlepsze zarządzanie tym kryzysem, a piosenka Kazika nie powinna znikać z listy tylko dlatego, że komuś nie podoba się jej przekaz. Po chwili nie zapomniał jednak napomknąć, że rzeczony utwór jest, jak sam stwierdził, "nietrafiony".
Nie powinno być zdejmowania piosenek w związku z tym, że ich treść nam się nie podoba. Ta piosenka faktycznie jest nietrafiona, ale to prawo artysty do tego, żeby błądził czy wypowiadał się według tego, jak on uważa - stwierdził na antenie RMF FM.
Jednocześnie Gliński stwierdził, że ceni Kazika jako artystę, ale ta piosenka jest jego zdaniem "niesprawiedliwa".
Bardzo przykra sytuacja jest taka, że ta piosenka Kazika, znanego z różnych kontrowersyjnych czy mocnych wypowiedzi, także społecznych, człowieka, którego bardzo wielu ludzi ceni, ja też mam do niego słabość, akurat ta piosenka, jak powiedziałem, jest w jakimś sensie niesprawiedliwa - skwitował.
Zgadzacie się z nim?