Pokazaliśmy Karolinie Gilon jej BARDZO STARE zdjęcia. Do niektórych wolałaby nie wracać: "OMG, TO SIĘ WYTNIE!" (WIDEO)
Karolina Gilon wystąpiła w najnowszym odcinku programu "Stare Zdjęcia Gwiazd", gdzie zmierzyła się ze zdjęciami z czasów, zanim jeszcze była sławna, i z początków swojej medialnej kariery. Jej reakcja na niektóre z nich mówi wszystko... Zobaczcie cały odcinek!
Gościem najnowszego odcinka programu "Stare zdjęcia gwiazd" jest Karolina Gilon, której przyszło zmierzyć się ze swoimi archiwalnymi fotkami - niektóre z nich pochodzą z czasów, gdy nie była jeszcze rozpoznawalna. Celebrytka wróciła pamięcią do m.in. konkursów miss, krótkich fryzur i niezapomnianej produkcji "Miłość na bogato". O niektórych fotkach wolałaby zapomnieć i kwitowała je krótkim: "OMG, to się wytnie". Nic jednak nie wycięliśmy, nie z Pudelkiem te numery, dzięki czemu możecie zobaczyć jej reakcje na nieco zapomniane i momentami zawstydzające fotografie.
Karolina Gilon wyznała w rozmowie z Piotrem Grabarczykiem, że od zawsze ciągnęło ją do telewizji i widziała się w mediach, choć jako młoda dziewczyna z Warmii i Mazur nie miała na to konkretnego planu i "łapała się wszystkiego". Tym "wszystkim" były m.in. lokalne konkursy miss piękności, na które czasami zapraszali ją zupełnie przypadkowo spotkani ludzie, którzy wypatrzyli Gilon np. w centrum handlowym.
To wszystko było przypadkiem. Ja wiedziałam, że idę do czegoś, ale nie wiedziałam, gdzie jest cel. Nie wiedziałam, co to będzie konkretnego. Łapałam się wszystkiego, co tylko przynosił mi los. Ktoś mówił "Karolina, jest Miss Mrągowa", to mówiłam dobra, idę! I wygrałam. Później zaczepił mnie jakiś pan w centrum handlowym w Olsztynie i mówi: "Uu, jaka ładna dziewczyna! Nie chciałabyś przyjść na casting do Miss Warmii i Mazur?", a ja: "Super, przyjadę!". Nie miałam pieniędzy, jakieś zaskórniaki wyciągałam na bilet autobusowy i jechałam. Moja mama przerażona, bo była gdzieś daleko od nas, a ja chciałam podbijać świat. To wszystko było usłane przypadkiem i odnalezieniem się w odpowiednim czasie
Przełomem w karierze celebrytki okazał się udział w programie "Top Model", do którego znalazła się na castingu zupełnie przypadkiem i początkowo była tam jedynie w roli osoby wspierającej inną kandydatkę. Zadziorność Gilon zdobyła serce producentki, co zaowocowało tym, że przeszła dalej. Ambicja popłaciła - show okazał się przepustką do świata telewizji.
To był przypadek, bo poszłam tam z koleżanką jako taki wingman, a sama się tam dostałam. Można powiedzieć, że od tego zaczęła się moja telewizyjna kariera. To było tak, że najpierw jest pre-casting i usłyszałam, że wpisują mnie jako rezerwową. I ja tak ukucnęłam przy stole i powiedziałam: "Jaką rezerwową? Przecież tu nie było dzisiaj nikogo lepszego niż ja!". Pamiętam, że pani producentka powiedziała: "ty wariatko, dobra, nie zawiedź mnie" i się dostałam
Do których fotek z przeszłości wolałaby nie wracać? Jak wspomina głośny debiut aktorski w "Miłości na bogato"? Zobaczcie cały odcinek powyżej!