Policja wiedziała o aucie Magdaleny Majtyki już DOBĘ WCZEŚNIEJ. "Można to uznać za UCHYBIENIE"

Sprawa śmierci Magdaleny Majtyki kolejny raz wraca do mediów. Z ustaleń "Gazety Wyborczej" wynika, że służby odnalazły uszkodzone auto kobiety ponad dobę przed startem akcji poszukiwawczych.

W sprawie Magdaleny Majtyki wciąż nie brak pytańW sprawie Magdaleny Majtyki wciąż nie brak pytań
Źródło zdjęć: © Instagram.com
Goss

Magdalena Majtyka zaginęła 4 marca we Wrocławiu. Aktorka rano wyszła z domu, pojechała do dentysty, a później na plan filmowy w studiu ATM. Ostatni kontakt z rodziną odnotowano około godziny 16:30, po czym miała udać się do koleżanki w Sulimowie. Wkrótce przepadła bez śladu.

Policja wiedziała o aucie Majtyki dobę wcześniej?

Tego samego dnia telefon 41-latki po raz ostatni zalogował się do sieci w rejonie ul. Karkonoskiej we Wrocławiu. Kilkanaście godzin później jej uszkodzone auto zauważył na skraju lasu mieszkaniec Biskupic Oławskich i zgłosił sprawę służbom. Podejrzewano, że samochód mógł brać udział w wypadku, na co wskazywałyby złamane drzewa.


WIDEO
Śmierć męża Joanny Senyszyn była dla niej ciosem: "KAMPANIA BYŁA TERAPIĄ"


Na miejsce przyjechała policja. Komenda Powiatowa Policji w Oławie ustaliła wówczas, że auto było zamknięte, nie zagrażało ruchowi i nie figurowało w rejestrze jako kradzione. Oczywiście sporządzono stosowną dokumentację, ale wtedy jeszcze nie powiązano pojazdu z zaginięciem Majtyki. O sprawie donosi "Gazeta Wyborcza".

Wspomniane medium zwróciło się z prośbą o komentarz do asp. szt. Anny Nicer z Zespołu Komunikacji Społecznej Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu. Po medialnych publikacjach policja wszczęła kontrolę wewnętrzną.

Za uchybienie można byłoby uznać opóźnienie rejestracji pojazdu zaginionej w systemie. Powstało ono w związku z brakiem szczegółowych i niezbędnych zarazem do rejestracji samochodu informacji, które przekazali wstępnie członkowie rodziny. Nadmienić należy, że czynności prowadzone przez funkcjonariuszy związane z ujawnieniem auta w powiecie oławskim w dniu 5 marca br., wykonywane były ok. godz. 12, a pełne oficjalne zawiadomienie o zaginięciu kobiety, z niepełnymi danymi pojazdu, złożone zostało ok. 1,5 godziny później

 - cytuje "Gazeta Wyborcza".

Z ustaleń "Gazety Wyborczej" wynika też, że najpóźniej w piątek rano policjanci we Wrocławiu znali numery rejestracyjne auta Majtyki, a informacje miały trafić do służb poszukiwawczych. Postępowanie nadal trwa. Podkom. Aleksandra Freus, oficer prasowy Komendanta Miejskiego Policji we Wrocławiu, nie chciała komentować sprawy, motywując to prośbami ze strony bliskich choreografki.

Z pozyskanych w prokuraturze informacji wynika, że rodzina zmarłej i jej pełnomocnik wielokrotnie zwracali się z prośbą do prokuratury o nieprzekazywanie w tej sprawie jakichkolwiek informacji środkom masowego przekazu, gdyż zaistniałe zdarzenie jest ich prywatną sprawą i stanowi osobistą tragedię dla członków rodziny. Mając na uwadze ten fakt i kierując się ogólnie przyjętymi zasadami współżycia społecznego, a także obowiązującymi przepisami, na tym etapie więcej informacji przekazać nie możemy.

Magdalena Majtyka
Magdalena Majtyka © Instagram.com
Magdalena Majtyka
Magdalena Majtyka © Instagram.com
Magdalena Majtyka
Magdalena Majtyka © Instagram.com
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą