Patomorfolog komentuje sprawę śmierci Magdaleny Majtyki

Dziennikarze "Faktu" skontaktowali się z patomorfologiem, który podzielił się swoimi spostrzeżeniami na temat sprawy śmierci Magdaleny Majtyki. Specjalista podkreśla, że sytuacje, kiedy sekcja zwłok nie daje jednoznacznych odpowiedzi, się zdarzają.

Patomorfolog komentuje sprawę Magdaleny MajtykiPatomorfolog komentuje sprawę Magdaleny Majtyki
Źródło zdjęć: © Instagram

Magdalena Majtyka zaginęła 4 marca. Dwa dni później w lesie w Biskupicach Oławskich znaleziono samochód uszkodzony po zderzeniu z drzewem, a około 200 metrów dalej ciało 41-latki. Sekcja zwłok nie pozwoliła na określenie przyczyny zgonu. Z najnowszych informacji przekazanych przez śledczych wynika, że śledztwo prowadzone jest w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci, ale dotychczas nikomu nie postawiono zarzutów. Prokuratura przekazała także, że następnym krokiem jest powołanie zespołu biegłych, którzy sporządzą opinię na podstawie całego zebranego materiału.

Tak wygląda grób Łukasza Litewki. Masa zniczy i kwiatów

Patomorfolog o sprawie Magdaleny Majtyki

Dziennikarze "Faktu" skontaktowali się z patomorfologiem, który prosi o zachowanie anonimowości. Specjalista przyznał, że sprawa Magdaleny Majtyki nie jest wyjątkiem, jeśli chodzi o problem z podaniem przyczyny zgonu na podstawie sekcji zwłok i badań. Podkreślił, że nierzadko nie da się tego ustalić bez dodatkowej dokumentacji medycznej.

Z punktu widzenia medycyny sądowej brak ustalonej przyczyny zgonu wcale nie jest czymś wyjątkowym — dotyczy nawet około 30 proc. sekcji zwłok. W takich przypadkach, mimo wykonania wszystkich dostępnych badań — sekcyjnych, toksykologicznych i mikroskopowych — nie udaje się znaleźć tzw. przyczyny morfologicznej, czyli takiej, którą można jednoznacznie zobaczyć w narządach - przekazał.

Patomorfolog przyznał także, że jeśli lekarze nie znajdą w ciele zmarłego obrażeń czy uszkodzeń narządów, które mogły bezpośrednio wpłynąć na śmierć, pozostaje tzw. przyczyna czynnościowa, niepozostawiająca śladów na ciele.

Oznacza to, że śmierć nastąpiła w wyniku zaburzeń, które nie pozostawiają śladów w ciele — na przykład nagłego zatrzymania krążenia spowodowanego groźnymi zaburzeniami rytmu serca. W takiej sytuacji, jeśli nikt nie udzieli natychmiastowej pomocy, organizm nie jest w stanie sam wrócić do życia - wyjaśnia patomorfolog.

Specjalista podkreślił również, że dotychczasowy brak jasnych odpowiedzi to niekoniecznie wynik zaniedbania, a po prostu efekt ograniczeń medycyny sądowej.

Dlatego w wielu sprawach kluczowe znaczenie mają nie tyle same wyniki sekcji, ile okoliczności zdarzenia — relacje świadków, nagrania, w przypadku Magdaleny Majtyki — wygląd jej samochodu czy przebieg ostatnich godzin życia. Zdarza się, że to właśnie one pozwalają zrekonstruować, co naprawdę się wydarzyło, nawet jeśli ciało nie daje jasnych odpowiedzi - podsumował.

Magdalena Majtyka
Magdalena Majtyka © Instagram
Magdalena Majtyka
Magdalena Majtyka © Instagram
Magdalena Majtyka
Magdalena Majtyka © Instagram
Magdalena Majtyka
Magdalena Majtyka © Instagram
Magdalena Majtyka
Magdalena Majtyka © Instagram
Wybrane dla Ciebie
Nikt nie czyta, wszyscy wiedzą