Trwa ładowanie...
Przejdź na
Unicorn
|

Projektantka kostiumów do filmu z Alekiem Baldwinem pisze o warunkach na planie: "Nie lekceważono naszego bezpieczeństwa"

29
Podziel się:

Alec Baldwin udostępnił na Instagramie obszerny komentarz projektantki kostiumów do westernu "Rust". Kobieta postanowiła stanowczo zdementować plotki, jakoby na planie nie przestrzegano zasad bezpieczeństwa, a producenci nie dbali o członków ekipy.

Projektantka kostiumów do filmu z Alekiem Baldwinem pisze o warunkach na planie: "Nie lekceważono naszego bezpieczeństwa"
Projektantka kostiumów do filmu z Alekiem Baldwinem o warunkach na planie (Getty Images, Fred Hayes, MEGA)

Od prawie dwóch tygodni media żyją tragicznym wypadkiem na planie westernu "Rust". Przypomnijmy, że gdy Alec Baldwin trenował wyjmowanie pistoletu z kabury do jednej ze scen, broń niespodziewanie wystrzeliła. W efekcie aktor postrzelił reżysera filmu Joela Souzę oraz operatorkę Halynę Hutchins, która kilka godzin później zmarła w szpitalu. Sprawa wstrząsnęła opinią publiczną i samym aktorem. Broń, którą posługiwał się Baldwin, miała być bowiem "bronią zimną", czyli nienaładowaną ostrą amunicją.

Dodatkowo jakiś czas temu media obiegły doniesienia z planu "Rust". Według jednego z grających w produkcji aktorów wielu członków obsady miało narzekać na warunki pracy i nie czuło się bezpiecznie w perspektywie pracy z bronią. Do pogłosek na temat warunków panujących na planie westernu postanowił ostatnio odnieść się Alec Baldwin. Gwiazdor udostępnił na Instagramie obszerny komentarz projektantki kostiumów do produkcji, Therese Magpale Davis. W swoim wpisie kobieta postanowiła rozwiać plotki, jakoby członkowie ekipy byli przepracowani i tym samym zbyt zmęczeni, by prawidłowo wykonywać obowiązki.

Mam dość tej narracji. Pracowałam przy tym filmie. Historie o nas będących przepracowanymi i w otoczeniu niebezpiecznych, chaotycznych warunków to kompletna bzdura. Nigdy nie pracowaliśmy więcej niż 12,5 godziny dnia nagrań. To zdarzyło się raz. Przez większość dni pracowaliśmy mniej niż 12 godzin. W dzień, kiedy Halyna została postrzelona, zeszliśmy z 12-godzinnej zmiany po 11-godzinnym dniu nagrań. Zeszliśmy [z planu - przyp. red] o 6:30 [włącznie z kamerą]. Wcześniej mieliśmy 56-godzinny weekend. Nikt nie był zbyt zmęczony, by wykonywać swoją pracę. Wszystko to można udowodnić przez karty z godzinową rozpiskąnapisała Davis.

Zobacz także: Alec Baldwin zastrzelił operatorkę i zranił reżysera. Tragedia na planie filmowym w USA

Kobieta odniosła się również do pogłosek, w myśl których produkcja odmawiała kamerzystom zakwaterowania w pobliżu planu. Projektantka kostiumów podkreśliła, iż ekipa miała zagwarantowane noclegi, lecz często odmawiała z ich skorzystania. Praca na planie kończyła się bowiem odpowiednio wcześnie, a plan był całkiem blisko domów członków ekipy.

Kamerzyści mieli zapewnione hotele. Po prostu nie uważali, że są wystarczająco eleganckie. I wcale nie czuli się niebezpiecznie. Nie powiesz mi, że faceci mierzący 1,8 m czuli się tak bardzo niebezpiecznie w hotelu, ale nie mieli problemu ze spaniem w samochodach na parkingach, jak twierdzili (co nigdy się nie wydarzyło). (...) Nasz plan był oddalony jedynie 35 minut od Albuquerque, Santa Fe jest godzinę od Albuquerque (...). Więc nie mieli nawet tak daleko do domów - opisywała.

We wpisie projektantka kostiumów odniosła się również do głośnego protestu kamerzystów pracujących przy filmie "Rust", który miał miejsce niedługo przed tragiczną śmiercią Halyny Hutchins. Davis przyznała, że kamerzyści próbowali negocjować kontrakty w połowie zdjęć, żądali więcej pieniędzy i grozili odejściem. Podkreśliła także, że producenci dbali o samopoczucie pracowników i atmosferę na planie.

Producenci, którzy rzekomo mieli gdzieś ekipę, pracowali niestrudzenie wraz z nami. Byli to jedni z najbardziej ciepłych i przystępnych producentów, z jakimi kiedykolwiek pracowałam. Zażalenia były wysłuchiwane i rozpatrywane. Nawet Ci palanci od kamer byli wysłuchiwani i wielokrotnie dostawali, czego chcieli, aż było tego zbyt wiele. Niektórzy producenci oddawali całe honoraria, by zrobić ten film i zapłacić za hotele każdego, kto potrzebował (...) Pracowali dłużej, niż ekipa i robili to za darmo - wyliczała.

Projektantka kostiumów przyznała, że osoba odpowiedzialna za broń na planie "Rust" nie była najbardziej doświadczona, jej kwalifikacje były jednak wystarczające.

Płatnerz szkolił się u znanego płatnerza i pracował przy podobnym filmie kilka miesięcy temu Czy była to najbardziej doświadczona osoba? Nie. Czy jej kwalifikacje były odpowiednie jak na pierwszy szczebel? Tak. (...) Jak niby takie osoby mają zdobywać doświadczenie? Każdy z nas miał kiedyś pierwszą i drugą pracę. Jak niby producenci mają odróżnić osoby, którym warto dać szanse od tych, które tylko wyglądają dobrze w CV i mają świetne referencje? Bo Hannah była obiema - zapewniła.

Odniosła się do problemów z bronią, które miały miejsce tuż przed tragicznym postrzeleniem Halyny Hutchins.

Niewypały były przypadkowymi wystrzałami, które są częstsze, niż Wam się wydaje (...). Pistolety zostały sprawdzone niezwłocznie po incydencie, ogłoszono je na planie i przeproszono. Mieliśmy kilka spotkań w sprawach bezpieczeństwa, czasem po kilka dziennie. Asystent reżysera nigdy nie lekceważył naszego bezpieczeństwa (...) Oczywiście, tamtego dnia strasznie nawalił. Był zestresowany, ponieważ strajk kamerzystów spowodował półtoragodzinne opóźnienie i podjął najokropniejszą decyzję, jaką mógł. Jestem załamana i wściekła. Nigdy nie zapomnę dźwięku wystrzału i krzyków reżysera. Ale nie zacznę robić tego, co wszyscy i udawać, że nie dbał o nasze bezpieczeństwo przez cały czas - czytamy w udostępnionym przez Baldwina wpisie.

Kobieta przyznała, że pytała producentów, dlaczego nie bronią się publicznie przed wspomnianymi zarzutami. W odpowiedzi usłyszała, że chcą oni skupić się na pamięci tragicznie zmarłej Hutchins i dać ekipie czas na żałobę. Podkreśliła też, że produkcja bardzo troszczy się o samopoczucie ekipy i nieustannie telefonuje do jej członków.

Która celebrytka dla rozgłosu i pieniędzy chciała sfingować własny ślub? Posłuchajcie w najnowszym Pudelek Podcast!

Zobacz także: Nocne zabawy Gąsiewskiej, ślub dla pieniędzy i rozmówki polsko-czeskie Jana Klimenta
Źródło:
pudelek.pl
KOMENTARZE
(29)
Medwi
7 miesięcy temu
Dbano o bezpieczeństwo i dlatego w broni znalazła się ostra amunicja. No faktycznie. To jest całkiem logiczne 🤔
Aga
7 miesięcy temu
Pudelu, popraw błąd w tłumaczeniu. Prawidłowo powinno być, że członkowie ekipy uważali, że hotele nie są wystarczająco eleganckie, a nie, że są zbyt wymyślne!!
Erm
7 miesięcy temu
Ja nie rozumiem dlaczego śledztwo umorzone i jest jako wypadek. No chyba ktoś nie sprawdził jakie są kule bo mu się kurde nie chciało czy co tam, ale nie sprawdził, czyli licz się z tym ze ewentualnie ktoś dostanie prawdziwa kulkę.
kwielki
7 miesięcy temu
Czytanie tłumaczen z angielskiego pracownikow pudla cofa w rozwoju
Pffff
7 miesięcy temu
Hotele były zbyt wymyślne i dlatego w nich nie spali... A facet 1,8m nie może czuć się w niebezpieczeństwie. Co za propaganda.
Najnowsze komentarze (29)
Mania
7 miesięcy temu
Pan Baldwin nie jest winny - myślę, że jest to nieszczęśliwy wypadek, który obciążył jego Sumienie do końca życia. Są to trudne chwile dla Pana Baldwina i Jego Małżonki - więc, nie dolewajmy oliwy do ognia. Nasze życie jest nieprzewidywalne!!! ☘️
aha
7 miesięcy temu
Sorry, moze tak bylo, ale laska ktora wierzy ze "producenci oddali wszystkim swoja kase zeby pracownikom bylo lepiej i teraz pracuja za darmo" jest malo wiarygodna... brzmi jak ktos kto wierzy w kazda bajeczke opowiedziana przez managerow w firmie i ma zero krytycznego myslenia.
Unknown
7 miesięcy temu
Co mnie obchodzi opinia pani od kostiumow na ten temar?! Zginela kobieta. Winny sie tlumaczy...
AgaOz
7 miesięcy temu
Ludzie, błagam, pracuje na planach za granica od ponad 10 lat. Projektant kostiumów NIGDY nie jest na planie od początku do końca dnia, wiec niech się nie mądrzy ile tam godzin robili. Poza tym musieli jeździć godzinę w te i z powrotem. Kamerzyści odeszli bo nie sluchano ich próśb, i zostali wymienieni na ekipę niezwiazkowcow (to już samo mówi o co chodziło). NIGDY przenigdy nie widziałam żeby na planie nieprzewidzianie wypalił pistolet. Nigdy. To się nazywa NEGLIGENT discharge, a nie jakieś ‚accidental’. Bzdura jednej osoby, która po prostu nie jest na planie. I tyle.
Joan
7 miesięcy temu
Płatnerz? Chyba rusznikarz:) Czy ja nie zakumałam i oni walczyli na miecze w zbrojach i kolczugach…
Magda
7 miesięcy temu
"ogłoszono je na planie i przeproszono" Co przeproszono? Pistolety ktoś przepraszał?
Mop
7 miesięcy temu
Po co komuś ostra amunicja na planie filmowym? Coś mi tu grubo śmierdzi
L.
7 miesięcy temu
Jezu, w końcu jakiś głos rozsądku... Jak tam to wszyscy równo tam odwalali, zresztą jak to zazwyczaj na planach filmowych. Nie zdziwię się jak to próba protestu kamerzystów, nie sądzili tylko że ich zemsta doprowadzi do czyjejs śmierci
Obiektywna
7 miesięcy temu
On ma bardzo niedobrą przeszłość mroczną a ona mogła o tym wiedzieć.Wczesniej robił na ten temat wzmiankę na insta a strzelanie do puszek mogło być celowe.Niby zabawa...
Ute
7 miesięcy temu
Ile jeszcze ludzi będzie musiało zginąć za nim prawda ujrzy światło dzienne, że tam w hollywood nic się nie dzieje przypadkiem, tam rządzą illuminati I CIA
Ute
7 miesięcy temu
Alec weź już skończ się wybielać jesteś winny śmierci tej kobiety ,gdyby taka sytuacja przydarzyła się normalnej osobie to byłby oskarżony i koniec
Strajk?
7 miesięcy temu
Powinni skupić uwagę na roszczeniowych i protestujących kamerzystach, którzy być może chcieli zwrócić na siebie uwagę AŻ TAK drastycznym posunięciem, jak grzebaniem w pistoletach. Skoro afera trwała dłuższy czas, mogli chcieć dać się we znaki i narobić szumu, nie spodziewając się (chyba) aż takiego przebiegu wydarzeń.
gość
7 miesięcy temu
A ile jej ten gość zapłacił za ten komentarz próbując ratować swoje 4 litery????
facet
7 miesięcy temu
Tak, tak, była płatnerzem i rychtowała dwa miecze krzyżackie, użyte w filmie.
Oferty dla Ciebie