Nowe show TVN-u, Hipnoza, wzbudziło ogromne kontrowersje. Polega na tym, że specjalnie wyselekcjonowana grupa ochotników musi wykonać proste czynności, żeby zarobić pieniądze. W wykonaniu zadania przeszkadza im hipnotyzer, który za pomocą transu próbuje odciągnąć uczestników od głównego celu do wykonania. Jednym z zarzutów były oczywiście podejrzenia, że wszystko było ustawione i do żadnej hipnozy nie doszło. Postanowiliśmy sprawdzić to na własnej skórze. Łukasz Zając z redakcji Pudelka dał się zahipnotyzować specjaliście z TVN-owskiego show. Zobaczcie, jak Artur Makieła próbował wprowadzić go w stan odprężenia i udowodnić, że program jest autentyczny. Przekonał Was?
PUDELEK DAŁ SIĘ ZAHIPNOTYZOWAĆ! "To stan niemyślenia. Czuję się lżejszy!"
"Nie jestem Harrym Potterem, to autohipnoza" - tłumaczy gwiazdor TVN-owskiej "Hipnozy". "Pozwól tej ręce wędrować. Twoja ręka unosi się samoistnie w powietrzu".