Rafał Maserak wyjaśnia, dlaczego będzie SUROWY dla Komarnickiej i Miko: "Mają WIĘCEJ WSPÓLNEGO z tańcem niż pozostali" (WIDEO)
Rafał Maserak, w rozmowie z Pudelkiem, przyznał, że od Emilii Komarnickiej i Izabelli Miko oczekuje znacznie więcej niż od pozostałych uczestników. Juror podkreślił, że kobiety miały już wcześniejsze doświadczenie w tańcu.
Pierwszy odcinek "Tańca z Gwiazdami" za nami i już na tym etapie rywalizacji jury nie szczędziło słów krytyki i wymagań względem uczestników. W tym sezonie w programie znalazły się naprawdę utalentowane gwiazdy, a niektóre z nich miały już doświadczenie w tańcu. Mowa tutaj o Emilii Komarnickiej i Izabelli Miko.
W przypadku Emili Komarnickiej trudno mówić o tremie - w końcu scena to jej drugi dom. Aktorka ma za sobą lata występów, a co więcej, jej taneczny partner Stefano Terrazzino zna ją nie od dziś. Para pracowała już razem na deskach teatru. Z kolei Izabella Miko przez kilka lat uczęszczała do szkoły baletowej, co w tej edycji programu stawia ją w gronie najbardziej doświadczonych uczestniczek.
Nic dziwnego, że oczy widzów i jury są zwrócone właśnie na te artystki. O opinię postanowiliśmy zapytać Rafała Maseraka. Juror "Tańca z gwiazdami" przyznał, że wymaga od kobiet dużo więcej niż od pozostałych.
Wymagam od nich więcej, ponieważ już jakiś warsztat taneczny mają za sobą. Miały coś wspólnego z tańcem, więcej niż pozostałe gwiazdy, które uczestniczą w tej edycji. Po drugie widać, że mają możliwości, więc mam nadzieję, że będzie to dla nich bardziej motywujące.
W rozmowie z Pudelkiem Rafał Maserak skomentował także udział Piotra Kędzierskiego w show i odpowiedział na komentarze widzów, którzy piszą, że Jasper i Natsu to "drewno".
Może z takiego drewienka będzie wystrugany Pinokio
Zgadzacie się ze słowami Rafała?