Rihanna uciekła prywatnym odrzutowcem z Los Angeles po OSTRZELANIU jej rezydencji. Sprawczynię oskarżono o próbę ZABÓJSTWA
Rihanna wyleciała prywatnym odrzutowcem z Los Angeles w eskorcie ochroniarzy. Dzień wcześniej przeżyła szok, kiedy oddano strzały w kierunku jej posiadłości. Wszystko wskazuje na to, że za atakiem stoi notowana już 35-latka, której postawiono zarzut usiłowania morderstwa.
W minioną niedzielę Rihanna przeżyła prawdziwe chwile grozy. Piosenkarka przebywała na terenie swojej posiadłości w Beverly Hills, kiedy wczesnym popołudniem z auta zaparkowanego po drugiej stronie ulicy oddano około 10 strzałów w kierunku jej domu. Na szczęście nikomu nic się nie stało, lecz członkowie lokalnej społeczności przyznali zgodnie, że w ich najbliższym otoczeniu nigdy wcześniej nie dochodziło do tak niebezpiecznych sytuacji.
Właśnie zmywałam naczynia w domu i usłyszałam strzały. Byłam trochę zszokowana. Wiecie, nie słyszy się o takich rzeczach w tej okolicy
Nowo ujawnione nagrania z linii numeru alarmowego 911 potwierdziły wcześniejsze informacje, że strzały oddano z białej Tesli, która chwilę później odjechała z piskiem opon. Policjanci przemieszczający się helikopterem odnaleźli kierującą autem na parkingu centrum handlowego w oddalonym o około 12 km od posiadłości artystki Sherman Oaks. Wszystko wskazuje na to, że jest nią 35-letnia Ivanna Ortiz, podająca się w sieci jako "chrześcijańska influencerka".
Rosati o karierze za oceanem i córce: "Mówimy w domu PO ANGIELSKU..."
Rihanna pospiesznie wyleciała z miasta
Kobieta posiada już bogatą kartotekę. Kilka lat wcześniej została aresztowana za przemoc domową. Ponadto ma na swoim koncie kilkukrotne złamanie przepisów ruchu drogowego oraz naruszenie zasad zwolnienia warunkowego przed procesem na Florydzie. W ubiegłym roku pozbawiono ją praw rodzicielskich, a opiekę nad dzieckiem przyznano jej byłemu partnerowi. Teraz postawiono jej zarzut usiłowania morderstwa.
Jak podaje "The New York Post", Rihanna i jej ukochany, a zarazem ojciec trojga ich dzieci, A$AP Rocky, nie znają ani Ortiz, ani tym bardziej motywów jej postępowania. Według najnowszych doniesień na kilka dni przed ostrzelaniem Amerykanka kierowała groźby słowne w kierunku gwiazdy popu. Policja z Los Angeles pracuje nad ustaleniem przyczyny ataku. Do tej pory nie ma informacji, czy dzieci gwiazdorskiej pary były w tamtym momencie w domu.
Tymczasem wykonawczyni hitu "Diamonds" została zauważona w miniony poniedziałek, jak opuszczała Los Angeles z prywatnej sekcji lotniska Van Nuys. Ochrona nie spuszczała jej z oka, bezpiecznie przetransportowując gwiazdę w opancerzonym SUV-ie. Część załogi wsiadła z nią do prywatnego odrzutowca, którym ruszyła w bezpieczne miejsce.
Teraz będzie mogła odetchnąć z ulgą?
ZOBACZ TEŻ: Rihanna snuje plany na nowy rok, rozważając zajście w CZWARTĄ ciążę: "Nie jestem zbyt szalona?"